Zjazd satanistów w Bostonie
Poniedziałek, 13 lutego 2023 (10:23)Amerykańskie środki przekazu, m.in. „The Boston Globe”, CBN News i Fox News piszą o zakrojonych na szeroką skalę przygotowaniach do „największego w historii” zjazdu satanistów – SatanCon 2023.
Ma on się odbyć w Bostonie w dniach 28-30 kwietnia,
w 10. rocznicę założenia Świątyni Szatana, liczącej obecnie ponoć 1,5 mln członków. Przeciwko tym planom występują różne chrześcijańskie organizacje i grupy modlitewne, m.in. Orędownicy dla Ameryki (Intercessors for America).
Stojący na ich czele Dave Kubal w wywiadzie dla Fox News wskazał najpierw na miejsce tego zjazdu. Organizatorzy wybrali Boston jako swoisty odwet za to, że jego burmistrz Michelle Wu nie zgodziła się na propagowanie tej pseudoreligii w Urzędzie Miejskim. Z podobnego powodu SatanCon2022 odbył się w Scottsdale w Arizonie. Tamtejszy ówczesny burmistrz Jim Lane i radna Suzanne Clapp sprzeciwili się „wzywaniu imienia Szatana” podczas obrad w Urzędzie Miejskim.
Kubal wskazał następnie na datę zaplanowanego zjazdu, nawiązującej do nocy wiedźm – starożytnego święta pogańskiego May Eve – wigilii majowej. Po niemiecku nazywa się ono Hexennacht, toteż inna nazwa przyszłego spotkania to Hexennacht in Boston. Planowane są tam panele dyskusyjne, programy rozrywkowe, obrzędy satanistyczne i satanistyczny targ. Mówca wspomniał ponadto o „manipulowaniu ludźmi przez satanistów, którzy podkreślają wagę »odkryć naukowych« i ogolnie używają miłych dla ucha określeń jak sprawiedliwość i życzliwość”.
Szerzej istotę tych satanistycznych manipulacji wyjaśnił rzecznik Orędowników dla Ameryki John Ramirez. Wyznał, że 25 lat tkwił w okultystycznym kulcie kubańskim Santería, zanim się nawrócił, gdy przez chwilę Bóg dał mu łaskę zobaczenia piekła, Ramirez zauważył, że sataniści amerykańscy, choć odżegnują się od związków
z Szatanem, w rzeczywistości do niego właśnie prowadzą ludzi.
„To, co oni głoszą, że nie służą Szatanowi, to są bzdury. Przy wejściu do swojej świątyni mówią nowo przybyłym: »Nazywamy się satanistami, ale nie służymy Szatanowi«. To tak, jakby chrześcijanin stał przed kościołem i mówił: »Jesteśmy chrześcijanami, ale nie służymy Jezusowi«.
Jak możesz nazywać się chrześcijaninem i nie służyć Jezusowi?” – pytał rzecznik organizacji. Dodał
z ubolewaniem, iż „obecność demonów niestety staje się coraz częstsza w kulturze amerykańskiej”.
Szczególnie niepokojącą wydaje się być próba wpływania satanistów na dzieci i młodzież. Materiał na ten temat zamieściła ostatnio stacja telewizyjna CBN News. Według niej „Świątynia Szatana twierdzi, że jeśli różne religie znajdują swoje miejsce w programach szkolnych,
to dlaczego nie my?”. Zaczęła ona propagować wśród uczniów swój nowy filmik wideo, mówiący o tym,
że „Szatan tak naprawdę nie istnieje, ale można go jednak zaprosić jako »przyjaciela twojej wyobraźni«”.
Lucien Greaves, jeden z ojców Świątyni Satanistycznej (TST), powstałej 2013 r., oświadczył, że „Szatan używany jest w tej religii na podstawie opisu zawartego w pismach angielskiego poety Johna Miltona (1608-1674) jako symbol buntu przeciwko władzy”.
Choć TST oficjalnie odżegnuję się od wiary w „osobę Szatana”, to nie przeszkadza jej to w uznaniu za swój symbol kojarzącego się z nim Wiecznego Buntownika.
W praktykach kultowych satanistów dużą rolę odgrywa właśnie posąg Bafometa z głową kozła i skrzydłami anioła. Jego dwie rzeźby o wymiarach 260 x 141 x 118 cm postawiono w 2014 roku w stolicach stanów Oklahoma
i Arkansas na znak sprzeciwu wobec umieszczenia tam wówczas kamiennych tablic z Dziesięciorgiem Przykazań. Komentując to wydarzenie, brytyjska agencja BBC podała, że bożek „Bafomet w najszerszym znaczeniu jest obiektem okultystycznym”.