Ewangelia na niedzielę
Niedziela, 12 lutego 2023 (09:46)Mt 5,17-37
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: ’Nie zabijaj’; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu ’Raka’, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł ’Bezbożniku’, podlega karze piekła ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza.
Słyszeliście, że powiedziano: ”Nie cudzołóż„. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
Powiedziano też: ’Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy’. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: ’Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi’. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym.
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.
Rozważanie
Na poziom serca
Żyjemy w świecie, w którym obowiązuje szereg regulacji, zasad określających sposób funkcjonowania społeczeństwa, wspólnot. Jednak same kodeksy, przepisy to mało. Przy okazji rozmów o reformie sądownictwa, ale też dyskusji akademickich, ustalania wyroków pojawia się stwierdzenie, że znaczenie ma nie tylko litera, ale też duch prawa. Czym jest? To sposób rozumienia formuł, ich interpretacji, a nade wszystko uznanie prymatu człowieczeństwa nad bezdusznymi regułami.
Kontynuujemy lekturę Kazania na Górze. Błogosławieństwa i następujące po nich treści nauczania Jezusa podnoszą wszystko to, co było znane ze Starego Testamentu, na poziom serca. Rzecz w tym, że prawo „uwięziło” miłość, spetryfikowało codzienne relacje, nie pozostawiając miejsca na działanie Bogu. Potrzebne było zatem ich odnowienie – nie chodziło tylko o „kosmetykę”, ale radykalnie nowe spojrzenie na wszystko. Zmiana (nie rewolucyjne odrzucenie, a wypełnienie prawa) miała dotknąć mentalności człowieka – głębi jego duszy, sposobu przeżywania świata i samego siebie. A przede wszystkim poprowadzić od odkrycia „innej” (uświęcającej; hebr. „kadisz” – oznacza świętość, inność) obecności Boga w życiu, afirmacji Jego Osoby. Jezus mówi: „A Ja wam powiadam” – to nam wystarcza, bez wchodzenia w zbędne dyskusje.
Chrystus przypomina, że zniewolenie człowieka nie jest zamysłem Bożym. Uczeń może działać tylko w sposób wolny. „Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania […]. Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane” – pisze mędrzec Syrach. Nikt za nas nie przeżyje naszego życia. Sami też poniesiemy konsekwencje swoich wyborów.
Ks. Paweł Siedlanowski