Polonia argentyńska modli się za Papieża Franciszka
Sobota, 16 marca 2013 (09:08)Mieszkańcy Ameryki Łacińskiej przyjęli z wielką radością wybór Papieża z ich kontynentu. Szczególna radość opanowała Argentynę – kraj nowego Ojca Świętego Franciszka. Argentyńczycy od dnia wyboru modlą się w intencji swojego rodaka.
Także Polonia argentyńska w szczególny sposób czuje się związana z nowo wybranym Następcą św. Piotra.
– Wybór ks. kard. Jorge Mario Bergoglio z Argentyny na Papieża, Następcę św. Piotra był dla nas wszystkich mieszkańców Argentyny na początku wielkim zaskoczeniem, a później nieopisaną radością. Chciałabym także zaznaczyć, że jako Polka na stałe mieszkająca w Argentynie, czuję się już po raz drugi szczególnie związana z osobą Ojca Świętego. Jako Polka czułam i nadal czuję wielką dumę z pontyfikatu bł. Jana Pawła II, a teraz jako mieszkanka Argentyny, która jest poniekąd moją drugą ojczyzną, czuje się dumna z Papieża Franciszka – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Alicja Wojna, na stałe mieszkająca w Buenos Aires.
W dniu wyboru ks. kard. Jorge Mario Bergoglio na nowego Ojca Świętego ludzie na ulicach Argentyny wiwatowali i płakali ze szczęścia: „Mamy swego pasterza” – podkreślali.
– Po całej Argentynie rozlało się morze radości. W telewizji i radiu wszystkie programy nawiązują do życia Papieża – rodaka. Ale najważniejsze jest to, że Argentyńczycy zbierają się w Kościołach, by modlić się w intencji Papieża i dziękować Bogu za powołanie ich rodaka na Stolicę Piotrową. To wielkie wyróżnienie dla Argentyny – dodała Alicja Wojna.
Media podkreślają skromność i pokorę Papieża Franciszka, jednak to, co podkreślają mieszkańcy Argentyny, to jego bezkompromisowa postawa. Podczas spotkań z młodymi wzywał m.in do przestrzegania zasad sprawiedliwości, a także do jeszcze większej troski o tych, którzy w różny sposób cierpią.
– Jako mieszkanka Buenos Aires pamiętam Papieża Franciszka jeszcze jako kardynała stojącego na czele naszej diecezji. Zawsze był bardzo szanowany i lubiany wśród wiernych, prezentował nieugiętą i konserwatywną postawę, przez co wielu się narażał – dodała Alicja Wojna.
Marta Milczarska, IK