Prawda głoszona z miłością
Niedziela, 29 stycznia 2023 (20:16)Z ks. bp. Edwardem Frankowskim, sandomierskim biskupem pomocniczym seniorem rozmawia Krzysztof Gajkowski
„Nasz Dziennik” od 25 lat trafia do rąk polskich Czytelników. Jak Ksiądz Biskup postrzega te lata naszej pracy dla Polski i dla Kościoła?
– Srebrny jubileusz istnienia „Naszego Dziennika” to okazja do wielkiego dziękczynienia przed Bogiem. Czytam „Nasz Dziennik” od pierwszego numeru i z wielką radością w sercu mogę dziś najserdeczniej pogratulować jego twórcom i założycielom, na czele z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR. Wielkie słowa podziwu i wdzięczności kieruję do redaktor naczelnej Ewy Nowina Konopki i wszystkich jej współpracowników, redaktorów i dziennikarzy, twórców tych jakże pięknych i potrzebnych artykułów, wywiadów, reportaży i felietonów.
Ta załoga przetrwała 25 lat. Przy Bożej i ludzkiej pomocy pod opieką Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji przetrzymała najboleśniejsze ataki, mające zniszczyć to wielkie dzieło. Nie skusiły jej żadne propozycje wejścia na poprawne politycznie salony i nie uległa pokusie zdobycia większych pieniędzy wszechwładnych libertyńskich mediów. To tytuł, któremu możemy zaufać, bo dla tej redakcji najszczytniejszą nagrodą i powodem radosnej służby prawdzie i miłości jest samo oddanie Bogu i ludziom, Kościołowi i Ojczyźnie.
Zachowaliście się jak trzeba – tak jak Niezłomni Żołnierze w obronie Ojczyzny. Dlatego Bóg wam błogosławi, daje moc i wytrwałość oraz pomnaża owoce waszej pięknej i wytężonej, odpowiedzialnej i twórczej pracy literackiej.
Do naszych Czytelników pragniemy docierać z prawdziwym obrazem rzeczywistości, na którą patrzymy w perspektywie katolickich wartości.
– „Nasz Dziennik” codziennie swoim podtytułem motywuje czytelników słowami „Veritatis splendor” – czyli „Blask prawdy”. To dla was najwspanialsza nobilitacja i misja do wypełnienia: z dumą i radością rozjaśniać mroki współczesności blaskiem prawdy.
Pięknie się złożyło, że 25-lecie „Naszego Dziennika” zbiega się z trzydziestoleciem powstania encykliki św. Jana Pawła II „Veritatis splendor”. W tej nauce z 6 sierpnia 1993 roku autor podkreśla, że człowiek ma wewnętrzny obowiązek poszukiwania prawdy i kształtowania życia według jej wymagań. Kościół – świadomy, że wierność prawdzie wymaga niekiedy heroizmu – nie narzuca człowiekowi prawdy, lecz ją proponuje. Zawsze jest posłuszny prawdzie tak jak Jezus Chrystus, który wymaga radykalizmu ewangelicznego i ewangelicznej doskonałości: „poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli”.
Dzisiaj, gdy św. Jan Paweł II jest tak silnie atakowany, nie możemy pozostać głusi na jego nauczanie.
– Trwa zmasowany i hańbiący Polskę atak na św. Jana Pawła II. Lewica boi się nauczania Papieża Polaka, bo wie, że ono obnaża ich kłamstwa. Bronić św. Jana Pawła to zaszczyt. Odnosić się do jego nauki, tak jak to czynią Radio Maryja i „Nasz Dziennik”, to nasza duma i chluba.
Nauczanie Papieża jest nam dane na dziś, bądźmy mu wierni i nie cofajmy się nawet wtedy, gdy nas przez to atakują. To zadanie na teraz, by Polska i Polacy powrócili do duchowego dziedzictwa Papieża Polaka. Tylu chce, byśmy o nim zapomnieli i przestali go szanować. A my róbmy wszystko, co w naszej mocy, by trwał w naszej pamięci i by jego słowa wpływały na nasze postawy, by kształtował wiarę oraz miłość do Boga i Ojczyzny. Podtytuł „Naszego Dziennika” „Veritatis splendor” to zadanie i misja. Brońmy prawdy o św. Janie Pawle II. Prawda zwycięży.
Prawda zbliży nas i naszych odbiorców do Boga?
– Prawda jest drogą do świętości. Zadaniem „Naszego Dziennika” jest obficie przedstawiać żywe przykłady bardzo wielu osób i zdarzeń, których misją jest świętość. Pięknym przykładem jest wolontariuszka Helena Kmieć, która maksymalnie wykorzystała swe talenty na pożytek ludziom, a Bogu na chwałę.
Prawda wybrzmi, tylko jeśli będzie głoszona z miłością.
– Drugim wydarzeniem, które wpisuje się w 25. rocznicę istnienia „Naszego Dziennika”, jest śmierć i pogrzeb Papieża Benedykta XVI. Autor encykliki „Caritas in veritate” naucza o świadectwie Jezusa Chrystusa, który umiłował nas całym swoim ziemskim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem. Miłość w prawdzie stanowi zasadniczą siłę napędową prawdziwego rozwoju każdego człowieka i całej ludzkości. Jest też nadzwyczajną siłą, która nakazuje nam odważnie i ofiarnie angażować się w dziedzinę sprawiedliwości i pokoju.
Ta siła pochodzi od Boga, odwiecznej prawdy, którą potrzeba odważnie głosić i bronić jej tak, jak to czynił Papież Benedykt XVI. Jego nauczanie było solą w oku tych, którzy usiłują kreować życie bez Boga, rzeczywistość bezbożną i ateistyczną. Kreując świat przeciw Bogu, wprowadzają chaos i dewastację w życie społeczeństw i narodów. Idąc tą drogą, idziecie wbrew światu i dlatego spotyka was krytyka. Jest to droga dobra, Benedykt XVI szedł nią do końca – i wy też idźcie nią do końca.
Czy prawda głoszona z miłością na stronach codziennej prasy się obroni?
– Zdecydowanie tak. Zwróćmy uwagę, że trzecią ważną okolicznością, w którą wpisuje się srebrny jubileusz „Naszego Dziennika”, jest 10. rocznica śmierci ks. abp. Ignacego Tokarczuka, metropolity przemyskiego, wielkiego przyjaciela wszystkich toruńskich dzieł – Rodziny Radia Maryja i „Naszego Dziennika”. Ten niezłomny głosiciel i obrońca prawdy trzy dni przed swoją śmiercią, podczas rozmowy ze mną, pomimo cierpienia, jakie przeżywał, pytał o Radio Maryja i „Nasz Dziennik”. Zachęcał, by bronić o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR przed niesprawiedliwymi atakami. Czytał i cieszył się z istnienia „Naszego Dziennika”, prosił mnie, by pomagać i wspierać tę potrzebną Polsce prasę! Na koniec prosił, by pozdrowić ojca dyrektora, słuchaczy Radia Maryja oraz redaktorów i Czytelników „Naszego Dziennika”.
On wiedział, że prawdę głosicie z miłością – i nie był w tym odosobniony. Kto ma oczy otwarte, ten dostrzeże wartość w tym, co inni atakują i znieważają.
Dziś prawda jest szczególnie atakowana, obrazuje to nagonka na Kościół.
– Kościół w Polsce może być dumny, że ma swoich obrońców. Długo można wymieniać osoby i wydarzenia skupione wokół Radia Maryja i „Naszego Dziennika” i ukazywać błogosławione owoce ewangelicznych siewców blasku prawdy głoszących miłość w prawdzie, którzy odważnie bronią prawdy i bronią apostołów prawdy – duchownych i świeckich fałszywie oskarżanych. Bronicie świętości życia od poczęcia, świętości małżeństwa i rodziny, a młodzież i dzieci przybliżacie do żaru miłości, która jest w Bogu, która płynie do Boga z serc naszych. Ten ogień Bożej miłości i pragnienie przybliżenia Go kulturze ludzkiej oraz odnoszenie się do obecności Boga w myślach, postępowaniu i twórczości wydaje się największym przesłaniem na dziś i jutro Kościoła i świata.
„Nasz Dziennik” niech się rozwija, niech rozwija swoje skrzydła, jak to czynią piękne ptaki, gdy wieją mocne wiatry historii. On zasługuje, aby go nabywać, prenumerować, rozpowszechniać, propagować i czytać, czytać, czytać! Czytać codziennie w naszych rodzinach, prywatnie i publicznie. A redaktorów i autorów otoczmy modlitewnym i finansowym wsparciem, bo potrzeba miłością otoczyć kolebkę ewangelicznych siewców prawdy i miłości.
Jednoczymy się w obronie kultury chrześcijańskiej i razem tworzymy Rodzinę Radia Maryja.
– Rodzina Radia Maryja z radością czyta „Nasz Dziennik”. To wspaniale widać podczas pielgrzymek na Jasną Górę. Stamtąd wraz z naszymi rodzinami wyrusza on w całą Polskę, jedzie do naszych domów i tam już zostaje, by być czytanym każdego dnia przez cały kolejny rok. I dobrze! Słowa mówione, choćby najbardziej wzniosłe, uciekają, a do słowa drukowanego możemy wrócić. Bez „Naszego Dziennika” Rodzina Radia Maryja nie byłaby taka piękna, jaka jest teraz.
Jak wspomina Ksiądz Biskup początki „Naszego Dziennika”?
– Kiedy dowiedzieliśmy się, że „Nasz Dziennik” jest już w sprzedaży, to była rewelacja. W końcu na naszym rynku pojawiła się katolicka prasa. Przyjęliśmy ją jak prawdziwy skarb, który otwiera przed nami perspektywę katolickiego spojrzenia na życie polityczne, społeczne i kulturalne. Dla mnie był to znak, że sprawa Boża zwycięża i trzeba jej w tym dopomóc. Zalewała nas wówczas prasa laicka, postkomunistyczny marksizm lub nowy, nieznany nam jeszcze, ale wychodzący z Zachodu nihilizm. „Nasz Dziennik” to była nadzieja, że nie zginiemy w tym zalewie kłamstwa. Podziwiam Radio Maryja i „Nasz Dziennik” za tę niezłomną walkę z fałszywymi ideologiami. Mieć w ręku „Nasz Dziennik” to była prawdziwa radość. On podnosi na duchu katolików, uświadamia, że nie jesteśmy sami. On zjednoczył ludzi pragnących Polski wolnej, suwerennej i niepodległej. To się nie zmieniło do dziś. Jesteście bardzo potrzebni Polsce.