Uroczystości w Auschwitz
Piątek, 27 stycznia 2023 (13:49)Kikunastu byłych więźniów niemieckich obozów oraz przedstawiciele dyrekcji Miejsca Pamięci Auschwitz złożyli wieniec i znicze przed Ścianą Straceń w byłym obozie Auschwitz I.
Honorowy patronat nad uroczystościami roztoczył prezydent RP Andrzej Duda.
Byli więźniowie przed Ścianą Straceń złożyli wieniec
z biało-niebieskich kwiatów, układających się w pasy.
W jego centrum widniał czerwony trójkąt z literą „P”, symbolizujący polskich więźniów politycznych, których Niemcy osadzali w swoich obozach. Wielu miało zawiązane chusty w biało-niebieskie pasy, przypominające obozowe pasiaki. Wojewoda małopolski Łukasz Kmita złożył wieniec od premiera Mateusza Morawieckiego.
Ściana Straceń – zwana też Czarną Ścianą lub Ścianą Śmierci – stała na dziedzińcu Bloku 11. Od jesieni 1941 r. esesmani przez dwa lata wykonywali przed nią egzekucje przez rozstrzelanie. Zgładzili w ten sposób wiele tysięcy osób, głównie Polaków. Ściana została zdemontowana przez Niemców w lutym 1944 r. Obecnie stoi tam jej replika. To tradycyjne miejsce, w którym wszystkie oficjalne wizyty składają hołd pomordowanym.
Przed złożeniem kwiatów i zniczy część z grona byłych więźniów uczestniczyła we Mszy św., którą rano odprawił bielsko-żywiecki biskup pomocniczy Piotr Greger. W homilii podkreślał, że prawda o tym, co się wydarzyło za drutami niemieckiego obozu Auschwitz, zbudowanego na obrzeżach Oświęcimia, nie powinna nikogo w żaden sposób dzielić.
„Ofiara życia tych ludzi, poprzedzona upokorzeniem, odarciem z ludzkiej godności, okrutnym męczeństwem, niech się stanie siłą jednoczącą współczesne społeczeństwo, nie tylko żyjące nad Wisłą. Przekaz o tym nieludzkim świecie adresowany do współczesnego człowieka musi być jasny i jednoznaczny. Z poczucia elementarnej sprawiedliwości to się należy przede wszystkim tym, którzy tę gehennę przeżyli. […] Nigdy
i nigdzie, a zwłaszcza w ich obecności, nie wolno o tych wydarzeniach kłamać” – wskazywał.
Biskup Greger w homilii podkreślał też znaczenie miłości. „Wydarzenia z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, odczytane w niełatwym, ewangelicznym kluczu Jezusowego wezwania do miłości nawet nieprzyjaciół, stanowią lekcję trudnej, ale możliwej umiejętności zrozumienia, akceptacji potęgi miłości, aby jej w finalnym momencie doświadczyć” – mówił.
Duchowny, na pytanie zadane przez siebie: „czego uczy po 78 latach fakt wyzwolenia obozu Auschwitz?”, odparł:
„To wydarzenie nam współczesnym przypomina, że będąc uczniami Chrystusa, jesteśmy tymi, którzy mają wszystkie dane ku temu, aby uwierzyć w potęgę miłości […], która jest zdolna oddać życie, ale też nieustannie zmartwychwstaje”.