Marsz dla życia w Waszyngtonie
Sobota, 21 stycznia 2023 (19:19)Ponad 100 tys. ludzi przemaszerowało ulicami Waszyngtonu w obronie życia.
Marsz w obronie życia po raz pierwszy zebrał się w rok
po orzeczeniu Sądu Najwyższego w 1973 r. w tzw. sprawie Roe versus Wade, w którym uznano prawo do zabijania nienarodzonych. W tym roku mija pół wieku od tego wydarzenia. Obrońcy życia mogą odczuć, że ich wieloletnie wysiłki przynoszą owoce, ponieważ w czerwcu Sąd Najwyższy uznał, że konstytucja nie gwarantuje jednak prawa do aborcji. Tym samym kwestia ta została przekazana na poziom legislacji stanowej.
Ksiądz bp Michael Burbidge, odpowiedzialny w Episkopacie USA za obronę życia, zaznacza jednak, że jest to dopiero początek pracy na rzecz uszanowania praw nienarodzonych. Wyraża także dużą wdzięczność i podziw dla tysięcy ludzi z całych Stanów, którzy zgromadzili się najpierw na całonocnym czuwaniu modlitewnym,
a następnie na marszu. W ten sposób dali prawdziwe ewangeliczne świadectwo.
„Myślę, że teraz następuje nowa sytuacja w ruchu na rzecz obrony życia. Znamy prawdę, zawsze żyliśmy w zgodzie
z prawdą: życie jest święte od poczęcia na każdym etapie aż po naturalną śmierć i należy je chronić. Teraz jednak, znając prawdę, stajemy w nowej sytuacji i powinniśmy rozważyć, jakie są możliwości, jakie drogi powinny być obrane, do jakich strategii się odwołać. I chodzi o to, by przede wszystkim nie tylko zmieniać prawo, ale prowadzić do przemiany umysłów i serc. Ważne jest, aby pamiętać, że podczas gdy biskupi mają specjalną rolę do odegrania
w obronie życie, to jednak nade wszystko każdy idący za Chrystusem otrzymał odpowiedzialność. Nazywa się ona Ewangelią życia. To oznacza, że świętujemy z powodu życia i chronimy je. Szczególnie teraz – gdy aborcja jest wciąż legalna i agresywne ustawy są uchwalane każdego dnia – musimy bronić życia” powiedział ks. bp Burbidge.