69. rocznica zamordowania rodziny Ulmów
Piątek, 15 marca 2013 (17:42)W Markowej, niedaleko Łańcuta (woj. podkarpackie), uczczono 69. rocznicę zamordowania przez Niemców ośmiorga Żydów oraz ukrywających ich Józefa Ulmy i jego ciężarnej żony Wiktorii. Niemcy zabili też szóstkę ich dzieci. Najstarsza córka miała 8 lat.
W uroczystości wziął udział m.in. metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, który modlił się nad grobem rodziny Ulmów. Hierarcha podkreślił, że Ulmowie potrafili „dać świadectwo w trudnych czasach”. – Żeby uczciwie żyć trzeba trudu i ofiary – zaznaczył.
W intencji Ulmów odprawiono Mszę św. Na grobie rodziny oraz pod ich pomnikiem zapalono znicze. Wieńce złożyli m.in. przedstawiciele władz samorządowych województwa, powiatu i gminy.
– Krótko przed nadejściem poranka, około 5.00, 24 marca 1944 roku w Markowej niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów oraz ukrywających ich Józefa Ulmę i będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę Wiktorię. Zabili też szóstkę ich dzieci. Najstarsza córka, Stasia, miała osiem lat, najmłodsze półtora roku – przypomniał w rozmowie z dziennikarzami historyk badający dzieje Ulmów dr Mateusz Szpytma.
Według niego, pomimo tego wydarzenia w Markowej nadal ukrywano Żydów. – Co najmniej 20 osób doczekało końca okupacji niemieckiej – dodał.
Józef Ulma urodził się w 1900 r. Był znanym w okolicy utalentowanym sadownikiem, hodował też pszczoły i jedwabniki. Był zarazem społecznikiem, bibliotekarzem i działaczem katolickim. Jego wielką pasją było fotografowanie. O 12 lat młodsza żona Wiktoria zajmowała się domem i dziećmi. W 1995 r. Józefowi i Wiktorii nadano pośmiertnie tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. We wrześniu 2003 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny całej rodziny.
„Ratując życie innych, złożyli w ofierze własne. Józef Ulma, jego żona Wiktoria oraz ich dzieci: Stasia, Basia, Władziu, Franuś, Antoś, Marysia, Nienarodzone, ukrywając ośmiu starszych braci w wierze, Żydów z rodzin Szallów i Goldmanów, zginęli wraz z nimi w Markowej 24 marca 1944 r. z rąk niemieckiej żandarmerii. Niech ich ofiara będzie wezwaniem do szacunku i okazywania miłości każdemu człowiekowi! Byli synami i córkami tej ziemi. Pozostaną w naszym sercu” – głosi napis na pomniku Ulmów.
JD, PAP