• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Prokuratura uzupełniła akt oskarżenia

Piątek, 15 marca 2013 (14:38)

29 maja przed płockim sądem rozpocznie się proces dwóch policjantów pracujących w latach 2001-2004 przy sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Są oskarżeni o niedopełnienie obowiązków, skutkujące narażeniem Olewnika na utratę życia.

Jak poinformował przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Płocku sędzia Dariusz Wysocki, Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku uzupełniła w dużej mierze akt oskarżenia, o co sąd zwrócił się na początku lutego. – Chodzi przede wszystkim o to, by zakreślić te części obszernych zeznań świadków, które dotyczą wyłącznie zarzutów stawianych policjantom w akcie oskarżenia. To jest nadal uszczegóławiane – wyjaśnił sędzia.

Dodał, że w procesie policjantów wyznaczono 35 terminów rozpraw – do połowy października – i ponad 79 świadków do przesłuchania, ale ich liczba jeszcze się zwiększy. – Będą jeszcze dodatkowe osoby spoza tej listy – zastrzegł sędzia.

W grudniu 2012 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku oskarżyła policjantów – Remigiusza M. i Macieja L. – o niedopełnienie obowiązków, skutkujące narażeniem Krzysztofa Olewnika na utratę życia. Grozi za to kara do trzech lat pozbawienia wolności. W trakcie śledztwa obaj policjanci nie przyznali się do winy. Stawiane policjantom zarzuty przedawniają się w sierpniu 2014 r.

Na początku lutego Sąd Okręgowy w Płocku uznał, że dla sprawnego przeprowadzenia procesu konieczne jest uzupełnienie uzasadnienia aktu oskarżenia m.in. przez wskazanie faktów i okoliczności, którym zaprzeczają policjanci w swojej obronie, a także wskazanie świadków zaprzeczających wyjaśnieniom oskarżonych oraz świadków potwierdzających tezy obrony.

Sąd zwrócił m.in. uwagę, że tezy oskarżenia wobec policjantów opierają się na porównaniu i ocenie odpisów i oryginałów dokumentów. Nie wiadomo natomiast, jaką „przydatność dowodową” mają zeznania „licznie powołanych świadków”, gdy dotyczy to ustalenia, „czy uchybienia postępowania obciążają oskarżonych i jaki jest charakter prawny tych uchybień”. W sprawie w sumie prokuratura przesłuchała około 700 świadków.

Remigiusz M. to szef grupy operacyjno-dochodzeniowej z mazowieckiej komendy policji w Radomiu, która od października 2001 r. do sierpnia 2004 r. badała sprawę porwania K. Olewnika. Maciej L. to funkcjonariusz policji, który pracował w tej samej grupie.

Śledczy oskarżyli obu policjantów m.in. o liczne zaniedbania, w tym o to, iż w lipcu 2003 r. w Warszawie nienależycie zabezpieczyli miejsce przekazania porywaczom okupu za K. Olewnika. Śledczy zarzucili też funkcjonariuszom, że przedwcześnie i bezzasadnie odstąpili od obserwacji miejsca przekazania okupu, a później nie przeprowadzili natychmiastowych jego oględzin, co „mogło doprowadzić do utraty śladów kryminalistycznych”.

Policjantom zarzucono także, że w 2001 r. nie przesłuchali osoby mogącej pomóc sporządzić portret pamięciowy szefa grupy porywaczy – Wojciecha Franiewskiego – który kupił telefon komórkowy służący potem porywaczom do kontaktu z rodziną Olewników.

Policjanci mieli też zbyt późno i niedokładnie zbadać połączenia telefoniczne wykonane w lipcu 2003 r. z aparatu używanego przez porywaczy do kontaktu z rodziną Olewnika: rzetelnie przeprowadzona analiza mogła doprowadzić policję m.in. do Franiewskiego. Śledczy zarzucili też funkcjonariuszom pochopne zniszczenie nagrań rozmów telefonicznych wykonanych z podsłuchów założonych w czasie śledztwa. Były to rozmowy ze sprawcami porwania prowadzone przez rodzinę Olewników oraz ówczesnego przyjaciela K. Olewnika – Jacka K.

Akt oskarżenia wobec dwóch policjantów został skierowany w grudniu 2012 r. do Sądu Rejonowego w Płocku. Na jego wniosek Sąd Apelacyjny w Warszawie, m.in. z uwagi na wagę i zawiłość sprawy, przekazał ją do rozpatrzenia do Sądu Okręgowego w Płocku.

MM, PAP