• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Pożegnano Jana Ludwiczaka

Sobota, 14 stycznia 2023 (19:07)

W Katowicach pożegnano Jana Ludwiczaka, przewodniczącego „Solidarności” w kopalni „Wujek”
w 1981 r.

Jan Ludwiczak zmarł w minioną środę w wieku 86 lat.
W jego sobotnim pogrzebie, obok rodziny, wzięli udział liczni uczestnicy strajku z 1981 r. z przywódcą ówczesnego protestu, Stanisławem Płatkiem, związkowcy, a także przedstawiciele rządu z wiceministrem aktywów Piotrem Pyzikiem, władz woj. śląskiego i Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, pielęgnującego pamięć
o zamordowanych górnikach.

„Żegnamy człowieka wielkiej odwagi, charyzmy
i prawości, który przyczynił się do odzyskania przez
Polskę niepodległości i do końca był jej oddany sercem”
– napisał w specjalnym liście premier Mateusz Morawiecki. „Dziękujemy za jego czytelne przesłanie wierności
i mądrości. Jesteśmy wdzięczny za świadectwo głębokiego patriotyzmu i miłości do Ojczyzny, jakie nam zostawił”
– wskazał szef rządu.

„Żegnamy dziś legendarną postać śląskiej Solidarności, człowieka, w którego losy wpisana została dramatyczna konfrontacja z politycznym aparatem terroru.
Z perspektywy czasu wiemy jednak, że była to konfrontacja, z której wyszedł zwycięsko, z podniesioną głową. Świętej pamięci Jan Ludwiczak zawsze nosił Polskę głęboko w sercu” – napisał premier w liście odczytanym przez doradcę wojewody śląskiego Czesława Sobierajskiego.

W wygłoszonej podczas Mszy św. pogrzebowej homilii proboszcz katowickiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego ks. Ireneusz Tatura powiedział, że Jan Ludwiczak nosił w sercu i żył wartościami, które często wypisujemy na sztandarach.

„Bo prosto wypisać na sztandarze: Bóg, honor, Ojczyzna, ale trzeba tymi wartościami żyć, trzeba to wypełniać,
a świętej pamięci Jan wypełniał to: kochał Boga nade wszystko, miał honor, kochał Ojczyznę naszą. Te wartości były w jego życiu obecne” – mówił proboszcz.

„Jan Ludwiczak żył pamięcią o tym, co wydarzyło się
w 1981 r. Uczestniczył we wszelkich obchodach rocznicowych pamięci dziewięciu górników z »Wujka«. Zawsze skromny, gdzieś w oddali; nigdy nie pchał się
na pierwsze strony, nigdy nie parł na pierwsze miejsca. Zawsze gdzieś z tyłu, ale jednocześnie wierny ideałom »Solidarności« aż do końca, aż do śmierci […].
Był człowiekiem, który pozostawił nam po sobie piękny przykład życia oddanego Bogu, Ojczyźnie naszej” – akcentował kapłan.

Ksiądz Tatura przypomniał, że po wprowadzeniu stanu wojennego właśnie po aresztowaniu Jana Ludwiczaka rozpoczął się strajk górników. „A on był internowany, przebywał w różnych ośrodkach odosobnienia […],
ale też w czasie internowania potrafił mieć swój honor
i protestować” – podkreślił.

Jan Ludwiczak pochodził z Pecnej k. Poznania. Urodził się
1 maja 1937 r. W stolicy Wielkopolski ukończył Zasadniczą Szkołę Kolejową (w 1954 r.). W czerwcu 1956 r. uczestniczył w demonstracji w Poznaniu, za co został zatrzymany przez milicję i przesłuchiwany w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej.

W katowickiej kopalni „Wujek” w Katowicach pracował
od 1965 r. aż do emerytury w 1990 r. We wrześniu 1980 r. był wiceprzewodniczącym Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”, a potem przewodniczącym zakładowej „S”. Był delegatem na dwa pierwsze zjazdy wojewódzkie Regionu Śląsko-Dąbrowskiego „S” w lipcu i grudniu 1981 r.

Po zatrzymaniu w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Ludwiczak został internowany; przebywał w Ośrodkach Odosobnienia w Jastrzębiu-Szerokiej, Uhercach,
Załężu k. Rzeszowa, Nowym Łupkowie i Katowicach.
Był uczestnikiem buntu internowanych w Załężu
i pięciodniowej głodówki w Uhercach.

Z internowania został zwolniony 23 grudnia 1982 r.,
po czym w pracy przeniesiono go na niższe stanowisko.
W latach 1983-1989 zajmował się kolportażem ulotek
i książek w kopalni „Wujek”. W tym czasie był wielokrotnie przesłuchiwany przez SB, zastraszany i nakłaniany
do emigracji.

W styczniu 1989 r. był przewodniczącym Tymczasowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” kopalni „Wujek”. Potem, w latach 1990-1992, należał do NSZZ „Solidarność 80”. Został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (w 2007 r.)
i Krzyżem Wolności i Solidarności (w 2015 r.).

AB, PAP