Papież z doświadczonej przez historię Argentyny
Piątek, 15 marca 2013 (02:07)Argentyna
La Nacion
„Godziny zaskoczenia, irytacji i rozczarowania w Casa Rosada”
Prezydent Cristina Fernandez de Kirchner, która wiadomość z Watykanu usłyszała w swojej siedzibie Casa Rosada, była oszołomiona. Nie mogła ukryć niezadowolenia oraz zdziwienia z powodu wyboru argentyńskiego kardynała na Biskupa Rzymu. – Nie może być! Nie mogliśmy mieć większego pecha! – mieli wykrzykiwać urzędnicy w Casa Rosada. Dopiero po dwóch godzinach prezydent zareagowała, umieszczając na Twitterze krótki i zdystansowany list, w którym życzyła nowemu Papieżowi owocnej pracy duszpasterskiej.
CLARIN
„Trudne relacje Bergoglio z Kirchnerami”
Z Nestorem Kirchnerem [prezydentem Argentyny w latach 2003-2007 – przyp. red.] kardynał Bergoglio był nawet bardziej skonfliktowany niż z obecną prezydent. Zmarły szef państwa swego czasu nazywał kardynała nawet „prawdziwym przedstawicielem opozycji”. (…) Kirchner uważał, że większość biskupów na czele z Bergoglio była bardzo silnym przeciwnikiem jego rządów. Casa Rosada [Pałac Prezydencki – przyp. red.] bardzo często skarżył się, że Kościół nigdy nie doceniał tego, co uczynił dla kraju w czasie jednego z najgłębszych kryzysów w jego historii. Jednak gdy prezydent zmarł, kardynał Bergoglio w ciągu kilku godzin zdecydował o odprawieniu Mszy za jego duszę. Odprawiono ją w katedrze metropolitalnej. – Ludzie powinni porzucić wszelkie antagonizmy w obliczu śmierci, zwłaszcza wobec człowieka namaszczonego przez obywateli, aby prowadził kraj, i pomodlić się za niego – mówił w czasie Mszy kardynał. (…) Z wdową po prezydencie, Cristiną, która także stanęła na czele państwa, początkowo stosunki kardynała były dobre, później zaś znalazły się na swoistej huśtawce. (…) Konfrontacja osiągnęła swój punkt szczytowy w czasie zrównania związków homoseksualnych z małżeństwami. Kardynał Bergoglio mocno sprzeciwił się tym krokom, które później i tak weszły w życie.
La Voz
„Kamień odrzucony przez budujących”
Mówią o nim „dziwaczny Bergoglio”. To nie jest jednak do końca prawda. Kardynał, który zapala innych swoją religijną pracowitością, ale także lubi grać w koszykówkę pomimo utraty części jednego płuca. Kiedy studiował filozofię i teologię i spoglądał przez okno w seminarium, patrząc na dotkniętą ciężką i tragiczną historią Argentynę, nie myślał, aby zostawać jej bohaterem. Tragedia dyktatury zastała go, gdy pracował w prowincji Towarzystwa Jezusowego, i jest wspomnieniem, które wciąż wywołuje bolesne pytania. Te pytania stawiane są wobec obecnego Papieża, któremu zarzuca się, że nie robił wszystkiego, by bronić swoich księży prześladowanych przez dyktaturę. Członkowie zakonu odpowiadają jednak, że prawdą jest to, co już wcześniej mówił kardynał Bergoglio, iż zrobił wszystko, co w jego mocy, aby unikać konfrontacji z tym systemem, m.in. urządzał specjalne, wyjątkowo długie rekolekcje dla prześladowanych, chroniąc ich tym samym przed więzieniem. Ponadto jednemu z księży „podarował” swoją tożsamość, który dzięki temu mógł zbiec za granicę.
Buenos Aires Herald
„Papież latynoamerykański”
Pierwszy jezuita, Latynos i Argentyńczyk Papieżem w historii. To brzmi trochę jak parafraza znanego powiedzenia „Bóg jest Argentyńczykiem”, które przywołuje się, aby pocieszyć i dać nadzieję, kiedy nastają ponure czasy. Oprócz jednak lokalnej dumy z pochodzenia z Buenos Aires nowego Papieża – Franciszka, fakt, że pierścień rybaka będzie noszony teraz przez Latynosa, zwiastuje nie tylko nowy etap dla Kościoła katolickiego, ale szczególną zmianę dla tego regionu świata, w którym żyje ponad 40 proc. wszystkich katolików globu. (…) Miejmy nadzieję, że będzie to zmiana zarówno duchowa, jak i polityczna. Ponieważ Papież Franciszek będzie nie tylko walczył, aby jednoczyć i gromadzić ponownie swoje stadko w Ameryce Łacińskiej. Ponadto rzut oka na mapę pokazuje nam, że najliczniejszą mniejszością w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie jedną z najważniejszych grup decyzyjnych w czasie wyborów są właśnie Latynosi (głównie katolicy). Także bolesny proces otwierania się Kuby na świat zachodni odbywa się głównie dzięki zasłudze Kościoła. W Ameryce Środkowej Kościół zaś zmaga się z wyniszczającym region socjalizmem i zaawansowanym handlem narkotykami, zaś na pobliskich Karaibach stara się poradzić sobie z wybuchem niebezpiecznej ideologii, która jest swoistą powtórką teologii wyzwolenia z lat 70. minionego wieku. Należy też dostrzec niebezpieczeństwa czające się w Brazylii, gdzie katolicy muszą rywalizować z wieloma sektami, w zwyczajnych kontaktach z ludźmi, ale także coraz częściej w mainstreamowych mediach oraz polityce.
Stany Zjednoczone
Wall Street Journal
„Papież z ludu”
Papież Franciszek jest jak pomost między gasnącym katolicyzmem w Europie i Ameryce Północnej a dynamicznym katolicyzmem w krajach rozwijających się. Kościół katolicki w Ameryce Łacińskiej jest silny, ale traci wiernych na rzecz Kościołów ewangelickich. Franciszek rozumie więc wyzwania, jakie przed katolicyzmem stawia żywiołowy, często nietolerancyjny islam czy autorytarne władze w krajach takich jak Chiny. (…) Franciszek zna mechanizmy watykańskiej biurokracji, ale nie jest jej niewolnikiem i jako outsider ma większe szanse na zreformowanie Kurii Rzymskiej, która zbyt często zawodziła Kościół i ostatnich Papieży. (…) Jego wiek – 76 lat – rzeczywiście sugeruje krótki pontyfikat (…), jednak nawet krótka posługa może wywrzeć istotny wpływ, jeśli skupi się na właściwych priorytetach.
Włochy
La Stampa
„Bóg wybaczy”
Niech Bóg wybaczy Wam to, co zrobiliście – powiedział Papież Franciszek do kardynałów podczas kolacji po powrocie do Domu Świętej Marty – ujawnił dyrektor watykańskiego biura prasowego, ksiądz Federico Lombardi. Jak dodał, tuż po zakończeniu konklawe oraz błogosławieństwie z balkonu był przygotowany dla Papieża specjalny samochód, z tablicami rejestracyjnymi SCV1, tymczasem Franciszek wolał wrócić autobusem wraz z innymi kardynałami. Jednocześnie ks. Lombardi wyjaśnił, że imię nowego Papieża to Franciszek, a nie Franciszek I. Franciszek i tyle – skwitował. (…) Jeszcze zaś dwa dni temu nowy Papież powiedział przez telefon do swojej krewnej Carli Bracchino, że po konklawe wraca natychmiast do Buenos Aires. – Spełnię swój obowiązek i wracam do domu – mówił.
Corriere Della Sera
„Wizyta Papieża w Santa Maria Maggiore”
Zgodnie z obietnicą ze swoją pierwszą wizytą nowy Papież udał się do Santa Maria Maggiore, aby podziękować Matce Bożej. Jego przejazd budził ogromny entuzjazm wśród pielgrzymów i mieszkańców Rzymu. Z pewnością Franciszek jest rannym ptaszkiem. Papa Francesco przyjechał do Santa Maria Maggiore kilka minut po godzinie ósmej. Jest to jego pierwsza wizyta w tym rzymskim kościele jako Biskupa Rzymu. (…) Papież odmówił krótką modlitwę przed ołtarzem, później zwracając się do wiernych, rzekł: „Bądźcie miłosierni. Panie, nasze dusze potrzebują Twojego miłosierdzia”.
oprac. Łukasz Sianożęcki