Wielotysięczne protesty ogarnęły Brukselę
Czwartek, 14 marca 2013 (19:29)Przeciwko oszczędnościom i prywatyzacji służby zdrowia protestowały w Brukseli tysiące związkowców z krajów Europy, w tym Polacy. „Nie będziemy płacić za wasz kryzys!” – to przesłanie ma dotrzeć do obradujących w stolicy Belgii przywódców UE.
Demonstracja zorganizowana przez Konfederację Europejskich Związków Zawodowych ma wymóc na rządach zmianę kursu w polityce walki z kryzysem, która koncentruje się na oszczędnościach i bolesnych reformach.
„Należy skończyć z cięciami, bo mają one katastrofalne skutki dla gospodarki. Zatrudnienie, zwłaszcza dla ludzi młodych, powinno być priorytetem” – podkreślili organizatorzy w komunikacie. Zapowiadali, że na protest do Brukseli przyjedzie nawet ok. 10 tys. ludzi.
Związkowcy zebrali się nieopodal budynku Rady UE, do której po południu zjeżdżali szefowie państw i rządów 27 krajów, by wziąć udział w szczycie UE poświęconym dalszej walce z kryzysem i jego społecznymi skutkami, szczególnie rosnącym bezrobociem wśród młodzieży.
Pod hasłem „Zdrowie i Solidarność” w Brukseli protestowano w czwartek także przeciwko prywatyzacji ochrony zdrowia.
– Wszyscy powinni mieć jednakowy dostęp do leczenia. Zdrowie jest dobrem ogólnospołecznym i powinno być dostępne dla każdego – powiedziała Krystyna Ptok z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Dodała, że jej koledzy w Europie również ostrzegają, że w ich krajach idzie się w kierunku prywatyzacji szpitali i poradni. Coraz więcej jest placówek niepublicznych.
– Niech one także funkcjonują, ale trzeba myśleć o najbiedniejszych. Oni nie mogą umierać pod płotem. Muszą być przyjmowani w szpitalach, bez względu na to, czy są ubezpieczeni. Funkcja ochronna państwa musi być realizowana, a kryzys jeszcze bardziej uwidacznia tę potrzebę – podkreśliła Ptok. Jej zdaniem, służba zdrowia cierpi z powodu kryzysu, ale i zawierania przez pracodawców w Polsce umów śmieciowych, od których nie pobiera się składek na ubezpieczenie.
Delegacje związków spotkały się z Komisją Europejską, której przekazały swoje postulaty.
IK, PAP