Dziś w „Naszym Dzienniku”
Papież wielkiej wrażliwości
Środa, 4 stycznia 2023 (07:17)W Watykanie trwają przygotowania do czwartkowego pogrzebu śp. Papieża Benedykta XVI. Jeszcze dzisiaj,
4 stycznia, wierni mogą pomodlić się przy ciele zmarłego Ojca Świętego wystawionym od poniedziałku w bazylice
św. Piotra.
Jutro, 5 stycznia, o godz. 9.30 zostanie odprawiona
Msza św. pogrzebowa Benedykta XVI sprawowana pod przewodnictwem Papieża Franciszka. Ciało zmarłego Ojca Świętego spocznie w Grotach Watykańskich, w miejscu pierwszego pochówku św. Jana Pawła II. Transmisję
z uroczystości przeprowadzą Radio Maryja i Telewizja Trwam.
Na pogrzebie jest spodziewanych blisko 60 tys. wiernych.
Papieża żegnają ludzie z całego świata. Tylko w pierwszym dniu wystawienia ciała Benedykta XVI w bazylice św. Piotra hołd złożyło mu ponad 60 tys. osób – dwa razy więcej niż szacowano.
Jedną z takich osób jest Filippo, który do Watykanu przybył z czwórką swoich dzieci, by okazać zmarłemu Papieżowi wdzięczność. W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego wspomina Światowe Dni Młodzieży w Kolonii i Sydney
z Benedyktem XVI.
– Przede wszystkim w tym czasie, kiedy jest dużo zamieszania na poziomie duchowym, Papież Benedykt był filarem naszych czasów, wielkim świadkiem wiary. Chcę go uhonorować, ale także prosić go o pomoc w tym trudnym czasie. Bardzo chcę też pokazać go moim dzieciom jako przewodnika. Mimo że mieszkamy ponad 400 km stąd, postanowiłem, iż przyjedziemy całą rodziną właśnie
ze względu na to pragnienie – mówi Filippo.
Wiele osób podkreśla, że Papież Benedykt XVI był człowiekiem ogromnej kultury i zarazem bardzo skromnym. Na to też zwraca uwagę ks. dr prałat Paweł Ptasznik, rektor kościoła św. Stanisława, biskupa
męczennika, w Rzymie, duszpasterz polskiej emigracji
w Wiecznym Mieście. Przez wiele lat ks. dr Paweł Ptasznik był kierownikiem sekcji polskiej watykańskiego Sekretariatu Stanu, bliskim współpracownikiem
św. Jana Pawła II i Benedykta XVI.
– Papież Benedykt XVI był człowiekiem pokornym, delikatnym, wrażliwym – to ujmowało, zwłaszcza
w indywidualnych spotkaniach z nim. Czasem można było odnieść wrażenie, że jest zbyt onieśmielony w kontaktach
z tłumami, że nie ma takich ku temu predyspozycji charakteru jak św. Jan Paweł II. Sam też Benedykt XVI mówił, że nie ma zamiaru naśladować swojego wielkiego poprzednika, ale chce kontynuować jego nauczanie i to,
co zapoczątkował, w tym spotkania na audiencjach
z wiernymi – wspomina w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ksiądz prałat.
Nasz rozmówca był w grupie tych kurialistów
i współpracowników Papieża Benedykta XVI, którzy już
w niedzielę uczestniczyli w jego prywatnym pożegnaniu
w kaplicy klasztoru Mater Ecclesiae.
– Modliłem się przez dłuższą chwilę w ciszy i skupieniu, dziękując Panu Bogu za to, że mogłem poznać i być blisko tak wielkiego człowieka. To kolejny wielki, święty człowiek, który odszedł do domu Ojca, a którego Bóg postawił
na mojej drodze – wyznaje duchowny.
Ostatni raz widział się osobiście z Papieżem seniorem Benedyktem XVI 25 lutego br.
– Kiedy opuszczałem Sekretariat Stanu, Benedykt XVI dowiedział się o tym i zaprosił mnie na Mszę św. Chciał się spotkać i osobiście podziękować za lata współpracy.
To był dla mnie bardzo ważny gest. To był największy dar, jaki od niego otrzymałem – akcentuje ks. dr Paweł Ptasznik.
Wielkie zainteresowanie możliwością pożegnania Benedykta XVI w bazylice św. Piotra, a także udziałem
w pogrzebie potwierdza, że Papież senior zostawił po sobie dobrą pamięć.
– Przez cały dzień wokół placu św. Piotra ustawia się kolejka osób pragnących pomodlić się przy wystawionym na katafalku ciele zmarłego Papieża. Świadczy to
o szacunku, jakim ludzie darzyli Benedykta XVI.
Oni pamiętają Jego mądrość, pobożność, a równocześnie skromność i delikatność. Oczywiście lata, kiedy wybrał życie w odosobnieniu, były również bardzo ważne dla nas wszystkich, dla Kościoła i – jak sądzę – dla samego Papieża Franciszka. Ludzie dziś chcą także podziękować za te lata Jego cichej posługi dla Kościoła. W naszej polskiej wspólnocie przy kościele św. Stanisława, biskupa męczennika, w Rzymie, począwszy od dnia śmierci Papieża, każdego wieczoru dziękujemy za Jego życie
i dzieło i polecamy Go łaskawości Bożej. Dziś wieczorem również zgromadzimy się na dziękczynnym czuwaniu przed Najświętszym Sakramentem, a jutro będziemy uczestniczyli w liturgii pogrzebowej – zaznacza kapłan.