Solidarnie z prześladowanymi
Czwartek, 14 marca 2013 (09:59)Solidarność z wyznawcami Chrystusa wyrazili zwierzchnicy pakistańskich muzułmanów. Domy w chrześcijańskiej dzielnicy Lahauru, na wschodzie Pakistanu, zostały spalone przez rozwścieczony tłum islamistów. Setki chrześcijan zmuszonych było do natychmiastowej ucieczki.
Zwierzchnicy włączyli się do specjalnego komitetu utworzonego z przedstawicielami Kościołów chrześcijańskich. Jego zadaniem będzie niesienie pomocy prześladowanym wyznawcom Chrystusa. – Będziemy walczyć ze skutkami tej tragedii, wspierając ofiary prawnie, finansowo i moralnie – powiedział Hafiz Tahir Mahmood Ashif, będący jednym z czołowych przywódców muzułmańskich w Pakistanie. Dodał on, że wszyscy muzułmańscy ulemowie „potępiają tę nieludzką napaść”. Ahif wypowiadał się w imieniu 26 tys. duchownych islamskich.
Na najbliższy piątek, tj. 15 marca br., hierarchowie chrześcijańscy i muzułmańscy zgodnie zapowiedzieli dzień solidarności z prześladowaną mniejszością. W ten sposób chcą oni wskazać na błędy w tzw. ustawie o bluźnierstwie, której nadinterpretacja powoduje, że chrześcijanie są fałszywie oskarżani o bluźnierstwo przeciw Mahometowi; są oni przetrzymywani w dramatycznych warunkach w więzieniach, a niejednokrotnie wielu z nich przypłaca luki w prawie swoim życiem. Błędne prawo pozwala czuć się bezkarnie tym, którzy atakują wyznawców Chrystusa. – Ostatnie przypadki oskarżania o bluźnierstwo pokazują, że dochodzi do nadużyć. Istnieje potrzeba skutecznego ustawodawstwa, aby to zatrzymać – oświadczył muzułmański zwierzchnik.
Chrześcijanie z Lahauru od czasu tragedii doświadczyli wsparcia ze strony różnych organizacji charytatywnych, w tym także muzułmańskich, które pośpieszyły z pomocą prześladowanym wyznawcom Chrystusa. Chrześcijanom pomogła także sunnicka partia Tehreek, która dostarczyła żywność do powstałych przy wjeździe do chrześcijańskiej dzielnicy Lahauru centr pomocowych. Jeden z liderów tej partii Iftikhar Khan podkreślił, że także jego ugrupowanie dzieli się obawami z chrześcijanami.
– Podpalenie chrześcijańskich domów było wielkim ciosem. Ustawa o bluźnierstwie miała powstrzymać przemoc na tle religijnym. Tymczasem wiele niedouczonych osób, których nie można nazwać prawdziwymi muzułmanami, wykorzystali ją w sposób niegodziwy – zaznaczył Khan. Dodał, że tragedia z Lahauru dokonana przez islamistów jest zaprzeczeniem mistycznego wymiaru islamu.
Kilkutysięczny tłum podpalił dom chrześcijanina fałszywie oskarżonego o obrazę Mahometa. W wyniku zamieszek spłonęło ok. 170 chrześcijańskich domostw, a wiele rodzin straciło dorobek całego życia. Rozwścieczony tłum podburzał główny oskarżyciel. Po dramatycznych wydarzeniach w chrześcijańskiej dzielnicy Lahauru w różnych częściach Pakistanu organizowane były marsze protestacyjne przeciwko przemocy skierowanej wobec chrześcijan. W różnego rodzaju manifestacjach ramię w ramię stawali wyznawcy Chrystusa i muzułmanie, by w ten sposób wskazać na potępienie ataku na chrześcijan. Po zamieszkach tamtejsza policja zatrzymała około 150 osób.
Izabela Kozłowska