• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Nieść pamięć

Piątek, 30 grudnia 2022 (01:31)

ROZMOWA z prof. dr. hab. Wojciechem Śleszyńskim, dyrektorem Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku

W ramach Państwa działalności został właśnie uruchomiony portal „Świat Sybiru”. Proszę powiedzieć coś więcej na temat tej najnowszej inicjatywy.

– Jest to platforma popularnonaukowa, gdzie osoby zainteresowane taką tematyką mogą znaleźć materiały, artykuły i różnego rodzaju ciekawostki. Przekaz musi być krótki i czytelny, bo taki jest dzisiejszy świat. Mamy artykuły pisane bardzo ciekawym językiem przez autorów
z Kanady, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii. Są to często teksty bardzo nowatorskie, ujmujące zupełnie inaczej tematykę Sybiru. Portal w języku polskim, angielskim, a w najbliższym czasie będzie też i język rosyjski, to wielkie przedsięwzięcie mające charakter interaktywny. Mamy na przykład zakładkę „Tajemnice zdjęcia”. Chodzi o to, że posiadamy w swoich zbiorach olbrzymią liczbę fotografii, lecz brakuje informacji
o osobach znajdujących się na nich. Proponujemy naszym czytelnikom, naszym odbiorcom zapoznanie się z tymi zdjęciami, a być może uda się im znaleźć kogoś z rodziny albo ktoś podzieli się z nami jakąś cenną informacją. Zapraszam na stronę www.swiatsybiru.pl.

Muzeum Pamięci Sybiru rozpoczęło działalność 17 września 2021 roku,
to wymowna data.

– Sama idea powstała dziesięć lat temu, natomiast oficjalne otwarcie nastąpiło 17 września 2021 roku. Jeśli chodzi o otwarcie tego typu muzeum, to myślę, że mogły być tylko dwie daty. 17 września, czyli rocznica ataku sowieckiego i – o czym warto pamiętać – Dzień Sybiraka, albo 10 lutego, rocznica pierwszej deportacji w 1940 roku. Bez wątpienia data 17 września jest jednak bardziej znana.

W słowie „Sybir” zawiera się głęboka treść, czy moglibyśmy poprosić o wyjaśnienie, co się w nim kryje?

– W języku polskim mamy dwa słowa. Słowo polskie „Syberia”, oznaczające obszar geograficzny, i słowo rosyjskie, które weszło do naszego słownictwa, „Sybir”.
Dla nas Sybir to nie jest to samo co dla Rosjan, czyli obszar geograficzny, bo dla nas Sybir ma znaczenie kulturowe i przede wszystkim polityczne. Jest to miejsce, dokąd w XIX wieku zsyłano i w XX wieku deportowano Polaków, choć nie tylko naszych rodaków, bo i inne narodowości z tej części świata. Dla nas Sybir to Syberia, ale i Kazachstan, Uzbekistan oraz europejska część Rosji. Krótko mówiąc, Katyń to nie jest Syberia, ale dla nas jest to też część naszego dziedzictwa, które zamyka się
w słowie „Sybir”.

Wspominając tamte wydarzenia, widzimy ogromne ludzkie cierpienie, ale też chęć przetrwania, wolę walki, która nie uginała się przed okrucieństwem zbrodniczej ideologii.

– Sybir to przede wszystkim miejsce zesłania, miejsce cierpienia, ale też miejsce, gdzie ludzie w niezwykle trudnych warunkach odkrywali, czy wręcz musieli odkrywać siebie. Jest to część naszego dziedzictwa. Nieprzypadkowa jest też nazwa Muzeum Pamięci Sybiru. Dla nas niezwykle istotnym słowem znajdującym się w nazwie muzeum jest „pamięć”. Musimy przenieść tę pamięć, musimy o tym opowiadać kolejnym pokoleniom. Ta opowieść z naszej perspektywy jeszcze nie tak dawno wydawała się opowieścią tylko i wyłącznie historyczną, a teraz, na fali wydarzeń, które mamy na Ukrainie, nabiera niezwykle aktualnego znaczenia.

Miejsce lokalizacji Muzeum Pamięci Sybiru, podobnie jak data otwarcia, też nie jest przypadkowe.

– Muzeum teoretycznie mogłoby powstać w każdym innym miejscu, ale praktycznie mogło powstać tylko tutaj. Lokalizacja muzeum jest najważniejszym miejscem
w obecnych granicach państwa polskiego, które możemy nazwać miejscem pamięci związanym z deportacjami na Sybir. Muzeum powstało w miejscu, z którego wysyłano osoby na Wschód. Tutaj był zlokalizowany dworzec towarowy z platformą towarową, z której „ładowano” ludzi do wagonów. Bez wątpienia mamy większe węzły kolejowe, takie jak Wilno, Brześć czy Lwów. Jednak te miejscowości są poza granicami naszego kraju. W związku z tym ten teren, na którym powstało muzeum, jest w obecnych granicach państwa polskiego bez wątpienia najważniejszym miejscem pamięci związanym z deportacjami na Sybir.

Co znajduje się w muzealnej ofercie?

– Jest to obecnie najnowocześniejsza wystawa narracyjna w Polsce. Co oznacza, że jest to zupełnie nowy typ muzeum. Tutaj możemy zobaczyć i posłuchać, ponieważ przez wystawę prowadzą nas sami więzieni. Fragmenty
ich relacji układają się w jedną dużą opowieść. Możemy to zobaczyć, ale możemy to również poczuć.

W jaki sposób?

– Kiedy opuszczamy symbolicznie pierwsze piętro, zostawiamy dom, zostawiamy dawne Kresy Wschodnie
i przenosimy się na drugie piętro, jedziemy razem
z wywiezionymi na Syberię. W momencie kiedy docieramy na drugie piętro, mamy zmianę koloru z czarnego na biały.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB, JS, „Nasz Dziennik”