Młodzi zgromadzeni wokół Franciszka
Czwartek, 14 marca 2013 (06:29)Z ks. dr. Jarosławem Wojtkunem, rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, rozmawia Izabela Kozłowska
Zaledwie po pięciu głosowaniach kardynałowie elektorzy dokonali wyboru Następcy św. Piotra. Przez ten czas oczy całego świata zwrócone były na dach Kaplicy Sykstyńskiej…
– Wydarzenia ze Stolicy Apostolskiej miałem okazję śledzić wraz z księżmi w seminarium. Dla mnie widoczny był ten powiew, dotknięcie Ducha Świętego. Było to doświadczenie wręcz namacalnej modlitwy, oczekiwania i radości. Jest to potwierdzenie słów, jakie wypowiedział do nas Ojciec Święty Benedykt XVI w ostatnich dniach swego pontyfikatu: Kościół żyje, Kościół jest młody, Kościół jest radosny. Przez te kilka godzin oczekiwania na decyzję księży kardynałów mieliśmy okazję być dotknięci tą Bożą radością obecną zawsze w Kościele.
Do Watykanu przybyły tysiące ludzi z różnych części świata, by oczekiwać w modlitewnej zadumie na wynik konklawe. Wśród nich niezliczoną rzeszą byli ludzie młodzi.
– Widok tych wszystkich radosnych, wiwatujących młodych osób jest dla mnie namacalnym obrazem Kościoła młodego, który tą młodością jest radosny.
Pamiętajmy: młodość to nadzieja. Młodość to przyszłość. Ten widok napawał dodatkową radością. Papież z Argentyny jest także wskazaniem na szerokie oblicze Kościoła. Ilość młodych osób obecnych na placu św. Piotra jest radosnym znakiem nadziei, że Kościół ma przyszłość. My jako ludzie wiary wiemy to doskonale, ale tak namacalnie mogliśmy tego doświadczyć, widząc te dziesiątki tysięcy radosnych, młodych, rozmodlonych i skupionych twarzy. Jak wspomniałem, to jest Kościół, na jaki niedawno wskazał Papież Benedykt XVI, którego jego Następca przywołał w pierwszych słowach skierowanych do nas. Taki Kościół mogliśmy zobaczyć, w wymiarze jego powszechności i przyszłości. Pamiętajmy: Kościół żyje, Kościół jest młody, Kościół jest radosny.
Poprzez przybrane imię nowo wybrany Papież wskazał linię swojego pontyfikatu?
- Trudno powiedzieć, do którego ze świętych Franciszków nowo wybrany Papież nawiązuje. Myślę, że niebawem dowiemy się czy Ojciec Święty wskazuje na św. Franciszka Ksawerego, czy na św. Franciszka z Asyżu. Niemniej dla nas jest to wezwanie do tego, co jest najbardziej podstawowe i elementarne w życiu Kościoła, czyli przekaz Ewangelii. Zarówno św. Franciszek z Asyżu, jak i św. Franciszek Ksawery wskazywali na prostotę głoszenia Ewangelii, prostotę wiary. To było moje pierwsze wrażenie po usłyszeniu imienia nowego Papieża.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska