Prowokacja na granicy
Środa, 21 grudnia 2022 (16:46)To prowokacja zmierzająca do oskarżenia strony polskiej, ciało po białoruskiej stronie granicy zostało podrzucone przez tamtejsze służby – głosi oświadczenie Straży Granicznej, dotyczące białoruskich informacji o ciele zmarłego, które zostało znalezione tuż przy stalowej barierze na granicy z Polską.
Podlaski Oddział SG do oświadczenia dołącza też nagrania wideo. „Dzięki istniejącej barierze elektronicznej bez przerwy monitorujemy sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Każde podejście pod zaporę oraz próby nielegalnego przekroczenia granicy natychmiast są wykrywane. Tak było i w tym przypadku” – głosi oświadczenie opublikowane po południu na stronie internetowej POSG.
Wcześniej białoruskie służby graniczne opublikowały informację o tym, jakoby w nocy 20 grudnia przy granicy z Polską znaleziono ciało mężczyzny; miało się to stać niedaleko bramy w zbudowanej przez Polskę stalowej zaporze. W tej informacji mowa jest o tym, że na ciele zmarłego stwierdzono siniaki, zwłoki zostały przewiezione z Polski na Białoruś przez bramę w ogrodzeniu, a wśród rzeczy zmarłego znaleziono m.in. nakaz deportacji z naszego kraju, datowany na 19 grudnia 2022 roku.
Przy tekście opublikowano zdjęcia dokumentu tożsamości mężczyzny narodowości syryjskiej oraz postanowienie polskiej SG o opuszczeniu przez niego terytorium RP i zakazie ponownego wjazdu do strefy Schengen przez trzy lata, wydane w Bobrownikach 19 grudnia tego roku.
Podlaski Oddział SG informuje, że pierwsze informacje o ruchu osób po stronie białoruskiej w miejscu, gdzie potem miały być znalezione zwłoki, przekazane zostały przez centrum nadzoru bariery elektronicznej we wtorek o godz. 21.37 do placówki SG w Szudziałowie.
„Widać wyraźnie, że służby białoruskie coś szykują. W tym miejscu pojawiają się jeszcze kilka razy. Zawsze w sygnalizowane miejsca wysyłane są patrole z placówki, by sprawdzić, czy dochodzi do próby nielegalnego przekroczenia granicy” – podkreśliła rzecznik POSG mjr Katarzyna Zdanowicz.
Teren, na którym zauważono ruch osób po stronie białoruskiej, monitorowano również kamerą termowizyjną. Jak podała SG, w czasie sprawdzania tego miejsca do godziny ok. 1.00 w nocy nie wykryto żadnych osób.
„Dopiero potem, na drodze oddalonej od bariery o kilkanaście metrów po stronie białoruskiej, pojawiły się służby białoruskie, które zaczęły fotografować to miejsce na tle bariery i stojącego patrolu polskiej SG oraz leżącego śpiwora i – jak się później okazało – ciała. Dzisiaj [środa] zamieścili informację o rzekomym przerzuceniu zwłok przez polskie służby na Białoruś, chociaż na nagraniach widać, że przygotowanie prowokacji zajęło im kilka godzin” – głosi komunikat.
JG, PAP