Materiały archiwalne kpt. Ryszarda Białousa
Piątek, 16 grudnia 2022 (15:59)Kolejne materiały archiwalne kpt. Ryszarda Białousa, ps. Jerzy – dowódcy legendarnego powstańczego harcerskiego Batalionu AK „Zośka” – trafiły do zasobu Archiwum Akt Nowych. „Szczególnie ciekawa jest korespondencja” – powiedział Mariusz Olczak, dyrektor AAN.
Jak zaznaczył dyrektor AAN, „ten zbiór przywiózł pan Gustavo Ortiz, który jest prawnukiem dowódcy Batalionu »Zośka+« Ryszarda Białousa”. Mariusz Olczak przypomniał także, że „jest to dopływ do zespołu archiwalnego, który jest już w Archiwum Akt Nowych”.
– W przekazanym dzisiaj zbiorze jest korespondencja powojenna Ryszarda Białousa z żołnierzami Batalionu „Zośka”, a także z różnymi funkcyjnymi Polskich Sił Zbrojnych oraz władzami emigracyjnymi – przekazał.
Mariusz Olczak wskazał także, że wśród przekazanych w piątek archiwaliów jest m.in. „korespondencja z Tadeuszem Pełczyńskim, szefem sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej, a także z Kazimierzem Sabbatem oraz innymi ministrami, którzy mieli kontakt z Ryszardem Białousem”. Ponadto w zbiorze znalazły się również wspomnienia żołnierzy Batalionu „Zośka”.
– W rękopisie, spisane ołówkiem, są wspomnienia jednego z żołnierzy Armii Krajowej, którzy służył w Polskich Siłach Zbrojnych. Są więc znane w jednym egzemplarzu – powiedział dyrektor AAN.
Wśród archiwaliów są ponadto kolędy.
– Są one wydane w bardzo unikatowej ilości dwudziestu egzemplarzy i razem z grafikami jednego z naszych znanych grafików Jerzego Michalskiego – przekazał Mariusz Olczak.
Znalazły się także ekslibrisy rodziny Błońskich i Białousów zrobione także przez Michalskiego.
– Są to typowe materiały, jakie występują w prywatnych spuściznach archiwalnych – zaznaczył dyrektor archiwum.
– Szczególnie ciekawa jest treść zawarta w listach. Zawarte są w nich informacje, które dotyczą Powstania Warszawskiego i konspiracji, ale także mówią o tym, jaki był los na emigracji poszczególnych żołnierzy i poszczególnych polskich jeńców, a także jakie decyzje podejmowali pod kątem osiedlenia się po wojnie na terenie Europy czy Stanów Zjednoczonych, Kanady, Ameryki Południowej – wyjaśnił Mariusz Olczak.
– Pada również kwestia powrotu do Polski niektórych z nich – dodał.
– W dokumentach pojawiają się również kwestie bytowe związane z różnymi problemami. Żołnierze zwracali się do swojego dowódcy po radę, o pomoc – wskazał.
Podkreślił także, że „żołnierze chcieli utrzymać z nim kontakt, ponieważ więzy z okresu wojny były bardzo silne”.
Ryszard Białous urodził się 4 kwietnia 1914 r. w Warszawie. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył architekturę na Politechnice Warszawskiej oraz kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie. Działał także w Związku Harcerstwa Polskiego.
Po wybuchu wojny, we wrześniu 1939 r., dowodził plutonem saperów w 8. Dywizji Piechoty, następnie wstąpił do Szarych Szeregów i do Służby Zwycięstwu Polski – Związku Walki Zbrojnej. Podczas okupacji niemieckiej
w Warszawie działał w konspiracji, tworząc m.in. Grupy Szturmowe w Szarych Szeregach. W okupowanej Warszawie uczestniczył w wielu zbrojnych akcjach dywersyjnych i sabotażowych, m.in. w słynnej akcji pod Arsenałem czy akcji o kryptonimie „Jula”.
W Powstaniu Warszawskim kpt. Białous wraz z Batalionem „Zośka” – podporządkowanym elitarnej jednostce AK – Kedywowi, czyli Kierownictwu Dywersji Komendy Głównej AK – przeszedł szlak bojowy od Woli poprzez Starówkę do Czerniakowa; po drodze m.in. wyzwalając obóz „Gęsiówka”. Ryszard Białous był także dowódcą Brygady Dywersyjnej „Broda 53”. Za swoją walkę z okupantem został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy oraz – trzykrotnie – Krzyżem Walecznych.
Po upadku powstania „Jerzy” trafił do obozów jenieckich
w Niemczech. W kwietniu 1945 r. został uwolniony przez Brytyjczyków i przydzielony do słynnej 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego. Od marca 1947 do lutego 1948 r. był naczelnikiem ZHP poza granicami kraju. W lipcu 1948 r. wyemigrował wraz z rodziną do Argentyny, gdzie pracował jako architekt i urbanista. Zmarł 24 marca 1992 r. w Neuquen w Argentynie.
Więcej warto zobaczyć TUTAJ.
APW, PAP