• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Jan Paweł II był rzecznikiem polskiego Narodu

Środa, 14 grudnia 2022 (21:57)

Jan Paweł II niezmiennie podkreślał, że jest synem Narodu Polskiego. […] W czasie stanu wojennego to poczucie przynależności do Narodu Polskiego było dla niego niezwykle bolesne. On był świadom tego, jak wielkie niebezpieczeństwo zawisło nad Polską, jak wielkie groźby
– zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne – pojawiają się
– powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk, wykładowca akademicki, w „Aktualnościach dnia”
na antenie Radia Maryja.

Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz mówił o postawie św. Jana Pawła II wobec stanu wojennego.

– Papież obawiał się bardzo mocno konfliktu zbrojnego, przelania krwi, które miało miejsce. Dlatego od 13 grudnia dał wyraz swojej trosce w czasie modlitwy Anioł Pański, kiedy zwrócił się z apelem do Narodu Polskiego, ale przede wszystkim do władz o poszanowanie praw człowieka,
o uszanowanie pokoju, o zaniechanie przemocy.
Te apele były przez Jana Pawła II nieustannie powtarzane
– podkreślił gość Radia Maryja.

Największym wkładem Papieża Polaka była jego modlitwa.

– Musimy być świadomi, że dla Jana Pawła II – jak to kiedyś podkreślał ks. kard. Ratiznger – Bóg był podstawą wszelkiej rzeczywistości, dlatego on szukał rozwiązywania wszelkich problemów w swojej mistycznej modlitwie.
Jeżeli dzisiaj tego nie doceniamy, świadczy to wyłącznie
o nas, którzy cenimy pewne wartości pragmatyczne,
a nie dostrzegamy wartości najbardziej bytowych, istotnych. […] Samo słowo „solidarność” nie zniknęło z ust Papieża – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Bardzo ważną sprawą były również konkretne działania
w wymiarze politycznym.

– Chodzi przede wszystkim o kontakty Ojca Świętego
z Ronaldem Reaganem. Służyły one wspieraniu Polski, polskiej opozycji, polskiego Narodu. Równie ważna była także pomoc materialna. Papież organizował pomoc
dla Polski – zwrócił uwagę kapłan.

W 1979 r. św. Jan Paweł II przybył do Polski. To wtedy
dał Polakom konkretną naukę umacniającą, przywołującą Ducha Świętego.

– Warto zwrócić uwagę na wielką determinację Ojca Świętego, który w 1982 r. chciał przyjechać do Polski, tuż po rozpoczęciu stanu wojennego. Nie zostało mu to dane. Przyjechał w 1983 r. Dominującym akcentem graficznym
w całej pielgrzymce był znak krzyża. Można powiedzieć,
że w czasie każdej pielgrzymki ten znak krzyża był widoczny, ale w czasie tej pielgrzymki był on w sposób spektakularny bardzo mocno wyodrębniony. W Poznaniu krzyż był w postaci zespolonych ze sobą dwóch rur, które tworzyły pion i ramię poziome krzyża. Jednak ta wersja zespolonego krzyża była parafrazą krzyża Poznańskiego Czerwca, pod którym chciał stanąć Jan Paweł II
i celebrować Mszę św. Władza komunistyczna tego zabroniła – mówił gość „Aktualności dnia”.

Cała ta pielgrzymka układała się w dialogu.

– Z jednej strony wielkie cierpienie polskiego Narodu, krzyk bólu wpisany w zróżnicowane plastycznie formy krzyża, a z drugiej strony papieskie przesłanie nadziei,
ale też poczucie godności, tego, że ta nadzieja musi być budowana na świadomości prawdy. Kim jesteśmy jako ludzie, jako Naród, jako Polacy, że mamy prawa, w tym prawo do samostanowienia – akcentował etyk.

– Jan Paweł II był rzecznikiem polskiego Narodu wobec świata – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Rzym w latach 1980-1983 był miejscem, w którym świat mógł usłyszeć głos zniewolonej, zamkniętej Polski, dotkniętej stanem wojennym. Ojciec Święty cytował listy osób internowanych. Stawał się głosem tych ludzi wobec świata. Przy każdej okazji audiencji, modlitw na Anioł Pański modlił się za Polskę, mówił o cierpieniu Narodu Polskiego – powiedział.

APW, radiomaryja.pl