Ks. bp Kawa: Chronimy ludzi przed śmiercią z wyziębienia
Wtorek, 13 grudnia 2022 (11:00)Po Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym PKwP przekazała do tej pory 500 tys. euro na projekty wewnątrz Ukrainy – poinformował ks. prof. Waldemar Cisło. Stowarzyszeniu udało się skontaktować z ks. bp. Edwardem Kawą ze Lwowa. Obawia się on, że ludzie będą umierać
z wyziębienia. Kościół próbuje zakupić jak najwięcej generatorów, by w każdej parafii, domu parafialnym
i klasztorze było choć jedno ciepłe pomieszczenie
dla potrzebujących.
Ksiądz bp Witalij Krywicki, ordynariusz kijowsko-
-żytomierski, który przebywał w Polsce podczas Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, ostrzegał,
że Rosja realizuje na Ukrainie scenariusz „wielkiego chłodu”. Wskazywał, że dla wielu potrzebujących jedynym miejscem, gdzie będą mogli znaleźć pomoc, staną się parafie.
Ksiądz bp Edward Kawa ze Lwowa, z którym PKwP jest
w stałym kontakcie, zwrócił uwagę, że miejscowi biskupi
i kapłani doskonale zdają sobie z tego sprawę. „Tworzymy specjalne schroniska w parafiach, świątyniach, domach parafialnych i klasztorach. Część z nich już funkcjonuje”
– wyjaśnił. Dodał, że „ludzie mogą się tam ogrzać, znaleźć ciepły posiłek i odzież”.
Tłumaczył, że kościoły próbują zakupić jak najwięcej generatorów, tak by trafiły one na wszystkie parafie
i do tych miejsc, gdzie mieszkają siostry zakonne
i księża. To przez ich ręce pomoc trafia do potrzebujących. Potwierdzenie tego PKwP znalazła m.in. w Zaporożu,
gdzie bracia albertyni prowadzą piekarnię, jadłodajnię
i schronisko dla bezdomnych mężczyzn.
Ksiądz bp Edward Kawa wyjaśnił, że generatory są największym wydatkiem, ale ich zakup jest niezbędny. „Musimy go zrealizować tak, aby ten chłód nie zebrał kolejnych ofiar ludzkich w skutek zimna, wychłodzenia
i wygłodzenia” – zaznaczył.
Biskup pomocniczy ze Lwowa podziękował za hojne serca darczyńców z Polski i zaangażowanie papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Według informacji przekazanych przez ks. prof. Waldemara Cisło po Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym na projekty wewnątrz Ukrainy trafiło już 500 tys. euro.
„Nie jest to ostateczna kwota. Wciąż rośnie. Chcemy pomagać tam na miejscu. Bo nasze doświadczenie pokazuje, że w kraju wojny Kościół staje się wszystkim: szpitalem, stołówką, noclegownią” – zauważył dyrektor sekcji polskiej PKwP.
Ksiądz bp Kawa, pytany przez Pomoc Kościołowi
w Potrzebie o potrzebne wsparcie, wskazuje na tzw. kozy, czyli piece, jakie mogą ogrzać niewielkie pomieszczenia, wykorzystywane również do gotowania jedzenia. Mieszkańcy potrzebują ich zwłaszcza na wschodzie, południu i północy kraju.
„Część z nich już udało nam się sprowadzić z Polski. Wsparły nas Caritas Polska, różne parafie i fundacje katolickie. Wiemy jednak, że jest ogromna potrzebna. Kiedy wysyłamy żywność na wschód, to ludzie proszą
o te kozy, bo są one łatwe w obsłudze. Ale też w tych miejscach, gdzie nie ma ani paliwa, ani prądu, są jedynym środkiem zabezpieczenia ciepła i żywności” – podkreślił biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej.
Dodał, że dalej niezbędna jest żywność, zwłaszcza ta
z długim terminem ważności, którą można szybko przygotować. To m.in. konserwy czy makarony. Również cenne są ciepła odzież, a także śpiwory i koce. Wielu ludzi – ze względu na zimę i ciągłe ostrzały – czeka na leki, szczególnie te na przeziębienia, oraz opatrunki.
„O pomoc w realizacji tych potrzeb prosimy was.
I dziękujemy za to, co robicie dla cierpiącej Ukrainy”
– powiedział biskup ze Lwowa.
Wsparcie dla potrzebujących można przekazać poprzez przelew na nr konta: 87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Ukraina”.
Biuro Prasowe PKwP Polska