• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Brońmy prawdy o rodzinie

Piątek, 9 grudnia 2022 (02:01)

ROZMOWA z prof. dr hab. Elżbietą Osewską, prezesem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Familiologicznego

 

Klasyfikacja dziedzin nauki i dyscyplin naukowych w Polsce poszerza się o dziedzinę nauk o rodzinie. Co to zmienia w sytuacji naukowych badań na temat rodziny?

– Na początku warto przedstawić krótki rys historyczny. Przez wiele lat ks. abp Kazimierz Majdański wraz z Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach
i ze środowiskiem familiologicznym w Polsce zabiegał o to, aby w polskiej nauce zaistniała dyscyplina nauki o rodzinie. Te długie starania doprowadziły do sukcesu i w 2011 roku powołano do istnienia dyscyplinę nauki o rodzinie. Wówczas obowiązywał trójstopniowy podział nauk: na obszary, dziedziny i dyscypliny. Dyscyplina nauki o rodzinie znalazła się w obszarze nauk humanistycznych i w dziedzinie nauk humanistycznych. Przyjęto wówczas, że w badaniach nad rodziną obowiązywać będzie spojrzenie humanistyczne. To sprawiło, że nauki o rodzinie zaczęły się rozwijać jako odrębna dyscyplina.

Niestety, ten stan nie trwał długo, bowiem już w 2018 roku na poziomie ministerialnym podjęto decyzję o zmniejszeniu liczby dyscyplin naukowych w Polsce i likwidacji obszarów nauki. Ówczesnym rozporządzeniem „zlikwidowano” dyscyplinę nauki o rodzinie. Została ona wówczas włączona do dziedziny nauk społecznych, a właściwie „wchłonięta” do dyscypliny nauk socjologicznych. To oznaczało, że badania nad rodziną w konsekwencji zawężono do spojrzenia głównie socjologicznego i do zastosowania metodologii empirycznej. Ośrodki badań nad rodziną zmuszone zostały do reorganizacji swej pracy i, de facto, do przepracowania na nowo przygotowywanych rozpraw doktorskich w otwartych już postępowaniach doktorskich, które pisane były pod kątem spojrzenia humanistycznego, teologicznego czy pastoralnego.

To wywołało potężne zamieszanie i zahamowało rozwój dyscypliny nauki o rodzinie. Sprowadzono rodzinę do jednostki społecznej, a jednocześnie zapomniano wówczas o innych ujęciach, choćby o tym, że rodzina to wspólnota życia i miłości.

Teraz temat rodziny wraca na właściwy poziom badań naukowych?

– Od dwóch lat prowadziliśmy rozmowy z Ministerstwem Edukacji i Nauki w sprawie przywrócenia dyscypliny nauki o rodzinie. W ustaleniach pojawiał się jeden podstawowy problem, a mianowicie pytanie o to, do której dziedziny przyporządkować dyscyplinę nauki o rodzinie: do dziedziny nauk humanistycznych, do dziedziny nauk społecznych, do dziedziny nauk teologicznych?

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

AB, KG, „Nasz Dziennik”