Wiosennego odbicia nie będzie
Środa, 13 marca 2013 (02:05)Wiosną nie będzie poprawy na rynku pracy. Barometr Manpower wskazuje, że uruchomienie prac sezonowych nie wyrówna redukcji zatrudnienia w sektorach przemysłowych. Liczba stałych miejsc pracy będzie się kurczyć.
Barometr Manpower pokazuje perspektywy zatrudnienia. Dla Polski w II kwartale br. wskaźnik barometru osiągnął najniższy poziom od 2008 r., tj. od czasu rozpoczęcia przez firmę Manpower badań w naszym kraju. Prognoza zatrudnienia w miesiącach kwiecień, maj i czerwiec, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wyniosła minus 2 procent.
To mniej o 6 pkt proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W porównaniu z pierwszym kwartałem br. prognoza na kolejne trzy miesiące, skorygowana sezonowo, jest niższa o 1 punkt procentowy. To oznacza jedno – będą zwolnienia, a bezrobocie znowu podskoczy.
W tym roku, w przeciwieństwie do lat poprzednich, barometr Manpower wskazuje na brak oznak wiosennego ożywienia na rynku pracy. Spośród reprezentatywnej próby 750 przebadanych pracodawców 11 proc. zapowiedziało redukcję zatrudnienia w II kwartale i tyle samo zwiększenie zatrudnienia.
– Z danych raportu Manpower na II kwartał bieżącego roku wynika, że już od IV kwartału 2012 r. ubywa nam miejsc pracy. Okazuje się, że przewaga redukcji zatrudnienia nad tworzeniem nowych miejsc pracy stała się zjawiskiem trwałym, a nie jak sądzono – sezonowym, gdyż w przewidywaniach dotyczących II kwartału – mimo nadejścia sezonu letniego – nie planuje się adekwatnego wzrostu zatrudnienia, a na dodatek w porównaniu z rokiem 2012 przedsiębiorcy zakładają wyższy procent zwolnień – interpretuje wyniki badań dr Cezary Mech, były wiceminister finansów.
– Prognozy Manpower ukazują, że Polska trwale wpadła w spiralę schładzania gospodarki związaną z zapaścią demograficzną i zanikiem procesów konwergencji w ramach Unii Europejskiej – ocenia finansista.
W najbliższych trzech miesiącach najbardziej zagrożone zwolnieniami będą województwa północne, tj. kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie oraz pomorskie. Prognoza zatrudnienia spadła dla nich aż do minus 8 procent. Jedyny region Polski, który uzyskał prognozę pozytywną, to województwa południowo-zachodnie, tj. dolnośląskie i opolskie (plus 5 proc.).
Największa redukcja zatrudnienia czeka sektor wydobywczy, dla którego prognoza w nadchodzącym kwartale spadła do minus 18 proc., a także energetykę, gazownictwo i wodociągi (minus 14 proc.), restauracje i hotele (minus 5 proc.) oraz budownictwo i zakłady produkcji przemysłowej (minus 4 proc.).
Najwyższe wskazania barometru Manpower odnotowały instytucje sektora publicznego oraz transport i komunikacja (plus 8 proc.). Pozytywne prognozy dotyczą także zatrudnienia w usługach finansowych oraz handlu.
Firma Manpower prowadzi badania od 1962 r., przepytując co kwartał 66 tys. pracodawców odnośnie do ich planów związanych z tworzeniem lub likwidacją miejsc pracy. Oddziały Manpower działają w 42 krajach świata. Prognoza netto zatrudnienia to wyrażona w procentach różnica pomiędzy liczbą pracodawców, którzy planują zwiększenie zatrudnienia w firmach, a tymi, którzy przewidują jego zmniejszenie. Prognozy opracowywane są kwartalnie.
Małgorzata Goss