• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Demonstracje przeciwko polityce „zero covid”

Niedziela, 27 listopada 2022 (18:44)

Demonstracje przeciwko polityce „zero covid”, surowym restrykcjom i lockdownom rozszerzyły się w niedzielę na kolejne miasta Chin. Setki osób protestowały w Pekinie i Szanghaju, a także w Wuhanie, gdzie prawie trzy lata temu wykryto pierwsze przypadki COVID-19.

Protesty rozpoczęły się w piątek w borykającym się
z lockdownami mieście Urumczi, stolicy regionu Sinciang, po tragicznym w skutkach pożarze. Zginęło co najmniej
10 osób, a władze cenzurowały w sieci pytania,
czy restrykcje utrudniły ewakuację i gaszenie pożaru.

W niedzielę ludzie ponownie gromadzili się przy Wulumuqi Zhonglu w Szanghaju, gdzie poprzedniego dnia miały miejsce największe protesty. Według Agencji Reutera doszło do starć pomiędzy setkami demonstrantów
a policją, która próbowała uniemożliwić zgromadzenie
i zatrzymała wielu uczestników.

Trwająca fala demonstracji przeciwko polityce władz oceniana jest jako niespotykana od objęcia rządów w kraju przez Xi Jinpinga 10 lat temu. Wcześniej dochodziło do protestów przeciwko restrykcjom covidowym, ale nie miały one tak wyraźnego motywu przewodniego.

Jednym z symboli protestu stały się puste, białe kartki papieru, które demonstranci w Szanghaju i innych miastach unosili nad głowami, by wyrazić sprzeciw wobec ograniczaniu wolności słowa.

– Jestem tu, bo kocham swój kraj, ale nie kocham swojego rządu. […] Chcę móc swobodnie wychodzić, ale nie mogę. Nasza polityka wobec COVID-19 to gra i nie ma oparcia
w nauce ani rzeczywistości – powiedział Agencji Reutera jeden z protestujących, przedstawiony jako Shaun Xiao.

– Chcemy tylko podstawowych praw człowieka. Nie możemy wychodzić z domów bez testu [na COVID-19]. Wypadek w Sinciangu przelał czarę goryczy. […] Ludzie
nie są brutalni, ale policja zatrzymuje ich bez powodu. Próbowali mnie schwytać, ale ludzie wokół mocno złapali mnie za ręce i przyciągnęli do tyłu, więc mogłem uciec – powiedział inny protestujący.

W Pekinie w ciągu dnia setki osób zgromadziły się na kampusie Uniwersytetu Tsinghua. Wieczorem rzesze ludzi zebrały się w dzielnicy Chaoyang, by palić znicze w intencji ofiar pożaru w Urumczi. Wznoszono okrzyki: „Szanghajska policjo, wypuść ich!”, w odniesieniu do sobotnich aresztowań – wynika z relacji w mediach społecznościowych.

Do demonstracji doszło również w Chengdu, stolicy prowincji Syczuan, na południowym zachodzie Chin.
Ludzie unosili białe kartki papieru i krzyczeli: „Nie chcemy dożywotnich władców! Nie chcemy cesarzy!”, co postrzegane jest jako aluzja do przywódcy kraju Xi Jinpinga, który usunął z konstytucji limit kadencji – podał Reuters.

Według agencji AFP setki osób przeszły w niedzielę
w marszu protestu przeciwko lockdownom ulicami Wuhanu w środkowych Chinach, gdzie na przełomie 2019 i 2020 roku zdiagnozowano pierwsze na świecie przypadki
COVID-19.

W sobotę protesty odbywały się również na uniwersytetach w Nankinie i Xianie. W Lanzhou na północnym zachodzie kraju mieszkańcy wywracali namioty dla personelu kontroli epidemicznej i budki do testów na COVID-19 – wynika
z relacji w mediach społecznościowych.

W Kantonie na południu kraju do protestów i starć z policją i personelem epidemicznym dochodzi regularnie od wielu dni w różnych częściach objętej lockdownem dzielnicy Haizhu. Przyczyną tych protestów są głównie lokalne restrykcje, ale pożar w Urumczi „rozgniewał wszystkich,
bo zginęło tak wielu ludzi” – powiedział jeden
z mieszkańców tej dzielnicy.

APW, PAP