• Niedziela, 29 stycznia 2023

    imieniny: Franciszka, Zdzisława

Szef NATO: Będziemy nadal uważnie obserwować sytuację

Środa, 16 listopada 2022 (14:28)

Wstępne analizy wskazują, że eksplozja w Przewodowie została spowodowana prawdopodobnie przez pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, wystrzelony, aby bronić terytorium Ukrainy – powiedział w środę na konferencji prasowej w Brukseli szef NATO Jens Stoltenberg. – To nie wina Ukrainy; ostateczną odpowiedzialność ponosi Rosja, bo kontynuuje nielegalną wojnę z Ukrainą – podkreślił.

W środę odbyło się posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej NATO, na którym dyskutowano o ostatnich wydarzeniach
w Polsce. Podczas spotkania państwa członkowskie Sojuszu złożyły kondolencje z powodu dwóch ofiar śmiertelnych.

Jak przekazał Stoltenberg, do eksplozji w Polsce doszło po tym, gdy Rosja wystrzeliła masowo rakiety na ukraińskie terytorium, a śledztwo w tej sprawie trwa.

– Nic nie wskazuje jednak na to, by był to celowy atak.
I nic nie wskazuje na to, by Rosja przygotowywała ofensywne działania militarne przeciwko NATO. Nasza wstępna analiza sugeruje, że incydent został spowodowany prawdopodobnie przez ukraiński pocisk przeciwlotniczy wystrzelony w celu obrony terytorium Ukrainy przed rosyjskimi atakami rakietowymi. Ale pozwólcie, że wyrażę się jasno: to nie wina Ukrainy. To Rosja ponosi ostateczną odpowiedzialność, ponieważ kontynuuje nielegalną wojnę
z Ukrainą – zaznaczył.

Stoltenberg przekazał, że państwa NATO są solidarne
z Polską i będą kontynuować wspieranie Ukrainy.
Zapewnił, że wśród członków NATO panuje zgoda,
że należy zachować czujność, spokój i ściśle koordynować działania.

Szef Sojuszu podkreślił, że Rosja musi przerwać prowadzoną wojnę. Zdaniem Norwega Polska i sojusznicy NATO zareagowali na eksplozję w Przewodowie w sposób wyważony i skoordynowany.

– Koordynujemy nasze reakcje, rozmawialiśmy ze sobą wczoraj [we wtorek – PAP] wieczorem. […] Koordynacja, wymiana informacji, wyważone reakcje i sygnał, że musimy ustalić fakty, zanim wyciągniemy ostateczne wnioski na temat eksplozji w Polsce – to wszystko pokazuje, że sojusznicy NATO odpowiedzieli w rozsądny
i odpowiedzialny sposób. Należy rozumieć, że reagowanie na takie sytuacje to umiejętność znalezienia równowagi między zdecydowaniem i szybkością a spokojem
i unikaniem niepotrzebnej eskalacji – dodał sekretarz generalny Sojuszu.

Jego zdaniem wydarzenia w Przewodowie, gdzie prawdopodobnie doszło do niezamierzonego uderzenia rakiety ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, nic nie mówią
o możliwościach obrony terytorium NATO przed celowymi atakami z powietrza.

– Systemy obrony przeciwlotniczej na wschodzie są po to, żeby bronić nas przed atakami. Ataki – pociski manewrujące, balistyczne – mają specyficzne cechy,
które wychwytujemy i monitorujemy, by następnie ocenić, czy faktycznie mamy do czynienia z atakiem czy czymś innym. Jak już mówiłem, mieliśmy najprawdopodobniej
do czynienia z rakietą ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Taka rakieta nie ma cech ataku. To tłumaczy, dlaczego wyglądało to tak, jak wyglądało. Nie mówi to jednak nic
o naszych możliwościach obrony przed celowymi atakami na terytorium NATO – wyjaśniał Stoltenberg.

Przypomniał, że we wtorek wieczorem rozmawiał
z prezydentem Polski Andrzejem Dudą i prezydentem USA Joe Bidenem. – Zgodziliśmy się, że musimy zachować czujność, spokój i ścisłą koordynację. Będziemy nadal konsultować się i bardzo uważnie obserwować sytuację – zaznaczył.

APW, PAP