Briefing rzecznika prasowego rządu
Wtorek, 15 listopada 2022 (21:23)Rzecznik rządu Piotr Müller: W związku z zaistniałą sytuacją kryzysową premier Mateusz Morawiecki
w porozumieniu z prezydentem Andrzej Duda zarządził zwołanie spotkania w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego
z członkami Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych.
Wszelkie informacje, które zostaną przedstawione
na Komitecie, będą później przekazane, jeżeli to będzie możliwe w jak najszerszym zakresie do wiadomości
opinii publicznej.
„Nie możemy potwierdzić informacji o rosyjskich rakietach na terytorium Polski” – powiedział z kolei rzecznik Pentagonu gen. Patrick Ryder. Dodał jednak, że podchodzi do doniesień poważnie i podkreślił, że USA będą bronić każdego centymetra terytorium NATO.
„Nie mamy w tej chwili informacji, by potwierdzić te doniesienia” – stwierdził Ryder podczas konferencji prasowej, komentując informacje m.in. agencji AP o tym, że dwie rosyjskie rakiety spadły na terytorium Polski.
AP podała te informacje, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela amerykańskiego wywiadu.
Ryder podkreślił jednak, że podchodzi do doniesień poważnie, i przypomniał, że USA jasno deklarowały,
że będą bronić każdego centymetra terytorium NATO. Odmówił jednak spekulacji na temat ewentualnej odpowiedzi USA.
Przedstawiciele władz krajów bałtyckich oraz Czech
i Słowacji wyrazili we wtorek wieczorem zaniepokojenie płynącymi z Polski informacjami o tym, że rosyjska rakieta mogła spaść na terytorium Polski. Kraje te deklarują pełne wsparcie dla władz Polski.
„Moje kondolencje dla naszych polskich towarzyszy broni. Zbrodniczy rosyjski reżim wystrzelił rakiety, które były wycelowane nie tylko w ukraińskich cywilów, ale także wylądowały na terytorium NATO w Polsce. Łotwa w pełni stoi po stronie polskich przyjaciół i potępia tę zbrodnię”
– napisał na Twitterze wicepremier Łotwy Artis Pabriks.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda wyraził wsparcie
dla Polski. „Litwa twardo solidaryzuje się z Polską.
Każdy centymetr terytorium NATO musi być broniony”
– napisał Nausėda na Twitterze.
Estońskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło na Twitterze, że wiadomości z Polski „są bardzo niepokojące”, a Estonia jest gotowa do obrony
„każdego kawałka terytorium NATO”.
„Dzisiejsze zmasowane ataki rakietowe armii rosyjskiej
na Ukrainę wyraźnie pokazują, że Rosja chce dalej terroryzować swój naród i niszczyć kraj. Jeśli Polska potwierdzi, że pociski trafiły również w jej terytorium, będzie to kolejna eskalacja ze strony Rosji. Zdecydowanie opowiadamy się za naszym sojusznikiem z UE i NATO”
– napisał premier Czech Petr Fiala.
Premier Słowacji Eduard Heger napisał z kolei:
„Słowacja jest bardzo zaniepokojona ostatnimi wiadomościami o eksplozjach w polskim mieście Przewodów. Skontaktowałem się z polskim premierem Mateuszem Morawiecki, aby wyrazić naszą solidarność
i pełne wsparcie. Skonsultujemy się z władzami Polski
i innymi sojusznikami w tej sprawie”.
„Pracujemy z polskim rządem, by zebrać więcej informacji na temat tego, co dokładnie się stało, jakie podjąć odpowiednie następne kroki” – powiedział wicerzecznik amerykańskiego departamentu stanu Vedant Patel podczas konferencji prasowej. Taką samą odpowiedź przekazała rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adrienne Watson.
Jak zaznaczył, USA są w bezpośrednim kontakcie
z polskimi władzami. Podkreślił jednak, że USA nie mają pełnych informacji na temat wydarzeń w Przewodowie. Odmówił też spekulacji na temat potencjalnej odpowiedzi.
Pytany, czy słowa prezydenta Bidena o bronieniu każdego centymetra terytorium NATO nadal są aktualne, Patel powiedział: „Oczywiście stoimy przy naszych sojusznikach NATO i partnerach, to jest jedno z naszych najważniejszych sojuszy, ale nie chcę wchodzić w hipotetyczne sytuacje”.
Pytany o komentarz do rosyjskiego ostrzału rakietowego Ukrainy, Patel potępił rosyjskie ataki, zaznaczając że doszło do nich w czasie, kiedy ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski mówił o potrzebie sprawiedliwego pokoju podczas szczytu G20. Zapowiedział, że USA w reakcji będą nadal wspierać Ukrainę.
Odnosząc się do rosyjskich oskarżeń o to, że wybuchy
w Polsce były „prowokacją”, Patel odrzucił te sugestie, twierdząc, że „Stany Zjednoczone z pewnością nie starają się eskalować sytuacji”.