• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Bohaterstwo prezydentów

Sobota, 12 listopada 2022 (19:55)

Wolna Polska była dla nich wspólnym mianownikiem; każdy wnosił swój oryginalny wkład w dojściu do wolności Ojczyzny. Bez nich ten proces byłby z pewnością uboższy
– powiedział w sobotę metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz w czasie Mszy św. pogrzebowej prezydentów RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i Stanisława Ostrowskiego.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.  Ksiądz kard. Kazimierz Nycz wygłosił homilię.

Zaznaczył w niej, że sobotnia uroczystość „kończy obchody stulecia Niepodległości i jest symbolem dla Polski, zatroskanej o wszystkich, którzy w tak istotny sposób przyczynili się do odzyskania niepodległości”.

– Dzisiejsza uroczystość przypomina walkę o konstytucyjną ciągłość władz Rzeczypospolitej, także w latach 1939--1990, której konkretnym wyrazem byli prezydenci RP na uchodźstwie, najpierw krótko w Paryżu, a potem w Londynie – powiedział ksiądz kardynał.

Ksiądz kard. Nycz podziękował najbliższej rodzinie zmarłych prezydentów RP. – Wasi wielcy krewni służyli dobru Polski, nieraz kosztem swoich rodzin – taka jest służba ludzi życia publicznego. Teraz zaś oddajecie ich do nowego miejsca pochówku tu – w Warszawie, by przy ważnych wydarzeniach państwowych i religijnych odwiedzać ich w Świątyni Opatrzności Bożej, modlić się za nich i dziękować za odzyskaną niepodległość – zauważył metropolita warszawski.

Cytując słowa Biblii, ks. kard. Nycz podkreślił, że „nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie”. – „I w życiu, i śmierci należymy do Pana”. Któż bardziej nie realizuje tych słów, niż człowiek oddany dobru wspólnemu, żyjący w zgodzie z wezwaniem prawego sumienia, człowiek wysoko postawiony w życiu społecznym i politycznym: prezydent, urzędnik, pracownik, ale też matka i ojciec
– zaznaczył hierarcha.

– Prezydenci RP na uchodźstwie cały czas wierzyli, że oni niosą w sobie wolną, suwerenną, niepodległą Polskę i że ta Polska na tej ziemi jeszcze taka będzie – podkreślił z kolei w sobotę w Świątyni Opatrzności Bożej prezydent Andrzej Duda.

– Polska jest jedna, jakże bardzo wymownie widać to dzisiaj, poprzez zejście się tutaj całego szeregu symboli w jeden właśnie symbol Polski jako takiej, jednej, całej, suwerennej i niepodległej – wyjaśnił prezydent.

Zwrócił uwagę na bohaterstwo prezydentów. – Nie myślę o bohaterstwie wojennym, myślę o tym bohaterstwie trudnym. Często mówiono: jakże smutnym. Bohaterstwie prezydentów, którym zabrano Ojczyznę. Bohaterstwie prezydentów, którzy na ziemię ojczystą nie mogli wrócić, bo ta ziemia ojczysta nie była w pełni wolna, nie była w pełni suwerenna, nie była w pełni niepodległa, bo była w istocie pod, w jakimś sensie, zarządem obcych – kontynuował prezydent.

– Dziś są. Dziś są tutaj. Dziś są na swoim miejscu. Dziś wrócili do Ojczyzny, z której musieli kiedyś przymusowo wyjechać. Tej Ojczyzny, którą przenieśli w sobie, którą nieśli mimo szyderstw, mimo rechotu komunistów, którzy wyśmiewali się z nich. Podobnie jak i wielu innych – przypomniał Andrzej Duda.

– Jesteśmy na uroczystości radosnej, choć jest to pogrzeb, ale to jest zarazem przez nas, dzisiejszych Polaków, radosne przyjęcie panów prezydentów na ich ziemi, w tym niezwykle symbolicznym miejscu. Niech żyje Polska! – zakończył swoje przemówienie prezydent Andrzej Duda.

Więcej warto zobaczyć w galerii TUTAJ.

 

APW, PAP