Upamiętnienie ofiar rzezi Pragi
Niedziela, 6 listopada 2022 (09:56)W rocznicę rzezi Pragi za zamordowanych modlono się w kościele Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie. Eucharystii przewodniczył ks. bp Romuald Kamiński. 4 listopada 1794 roku odbyła się krwawa bitwa o Warszawę. Wojska rosyjskie wymordowały wówczas tysiące polskich cywilów. Zginęło niemal 20 tys. osób.
Było to ostatnie starcie zbrojne insurekcji kościuszkowskiej, a zarazem ostatnia bitwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Warszawska Praga
była w okresie insurekcji kościuszkowskiej strategicznym punktem obrony miasta przed atakującymi od wschodu wojskami rosyjskimi. Siły nacierające pod dowództwem Aleksandra Suworowa liczyły ok. 23 tys. żołnierzy i 104 armaty, podczas gdy obrońcy, dowodzeni przez gen. Józefa Zajączka, mogli wystawić ok. 13 tys. ludzi rozmieszczonych wzdłuż fortyfikacji przygotowanych
pod kierunkiem inżyniera Jana Bakałowicza.
W centrum obrony Pragi dowodził Józef Zajączek, lewym skrzydłem Jakub Jasiński, a prawym skrzydłem Władysław Jabłonowski. Rosjanie przybyli pod Pragę 2 listopada
i przystąpili do działań pozorujących przygotowanie
do oblężenia. Wojska rosyjskie rozłożyły się między Białołęką a Grochowem. Już 3 listopada baterie rosyjskie otworzyły ogień. Energicznie działający Suworow nie zamierzał tracić czasu na oblężenie, czego spodziewało się polskie dowództwo, lecz właściwie oceniając słabą pozycję wojsk Rzeczypospolitej, postanowił opanować Pragę jednym szturmem.
O świcie 4 listopada 1794 roku Rosjanie uformowani
w siedem kolumn rozpoczęli niespodziewany szturm
na sypkie szańce Pragi, kierując główny impet uderzenia na północną część umocnień, bronioną przez oddziały dowodzone przez gen. Jakuba Jasińskiego. Po krótkotrwałej zaciętej walce Rosjanie przerwali umocnienia i rozpoczęli marsz w kierunku jedynego mostu łyżwowego łączącego Pragę z lewobrzeżną Warszawą. Pułk Lekkokonny Starozakonny dowodzony przez Berka Joselewicza został rozbity, większość żołnierzy poległa.
Po przełamaniu oporu obrońców Rosjanie dokonali masakry ludności cywilnej. W wyniku kilkugodzinnej fali mordów życie straciło, według szacunków, nawet 20 tys. ludzi. Ten akt sterroryzował lewobrzeżną stronę Warszawy i skłonił stolicę do kapitulacji. Wojska powstańcze wycofały się na południe i 5 listopada całe miasto poddało się Rosjanom.
Ambasador brytyjski w Warszawie określił mord na cywilach jako ohydne, niepotrzebne barbarzyństwo. Zwłoki ofiar leżały niepogrzebane jeszcze przez kilka tygodni; do ich uprzątnięcia nowy rosyjski gubernator miasta Friedrich von Buxhoeveden wyznaczył później 200 żołnierzy.
Bój o Pragę był ostatnim starciem zbrojnym insurekcji kościuszkowskiej. Warszawa poddała się 5 listopada,
16 listopada zaś upadło powstanie, skierowane przeciwko dwóm zaborcom – Rosji i Prusom.
– Pochylamy się naprawdę z wielką czcią nad tymi ludźmi, przeważnie młodymi, którzy porzucili swoje domostwa
i pola i przychodzili, aby walczyć o wolność Ojczyzny – mówił biskup warszawsko-praski ks. Romuald Kamiński.
Ksiądz bp Kamiński nawiązał do czasów współczesnych
i dodał, że również dzisiaj ludzie, którzy nie poznali Boga, są przyczyną wielu cierpień.
– Krwawi ziemia i boleją narody. Dlaczego się tak dzieje? Bo znowu są ludzie, którzy są jak nieuczciwi rządcy.
Może nie byli w stanie, może im nikt nie pomógł, może zlekceważyli coś w swoim życiu, ale nie poznali Boga
i Go nie umiłowali – podkreślił biskup.
Po Mszy Świętej odbył się przemarsz pod krzyż upamiętniający ofiary rzezi Pragi. Znajduje się on u zbiegu ulicy Jagiellońskiej i al. Solidarności. Wydarzenie zakończyła wspólna modlitwa.
APW, KAI