• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

EWANGELIA i rozważanie

Niedziela, 6 listopada 2022 (08:42)

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: »Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu«. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.

Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa ’Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba’. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”. (Łk 20,27-38)

Rozważanie:

– Jak jest w niebie? – ile razy zadajemy sobie to pytanie. Inaczej brzmi ono na progu życia, gdy „do wzięcia” jest każda utopia i w młodzieńczym umyśle istnieje ukryte przekonanie, że niebo można sobie skonstruować na ziemi. Inaczej, gdy już mamy za sobą rozczarowania i w głowie pokornie dojrzewa myśl, że w niedoskonałym świecie nie ma szans na jego zbudowanie. Pytanie ważne, no bo skoro jako chrześcijanie całe życie mamy tam zmierzać, chciałoby się wiedzieć coś więcej…

A zatem jak jest w niebie? To rzeczywistość inna od tej, którą znamy z codzienności. Nie potrafimy sobie jej wyobrazić? Nie szkodzi. Zapewne wykształceni rozmówcy Jezusa (saduceusze), apostołowie, przygodni słuchacze, gdy tłumaczył im, iż tam „ci, którzy uznani są za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić”, też nie pojmowali tego, co im mówił. Wyobraźnia ludzka jest ograniczona. Czy będą to jedno niekończące się zaskoczenie, radosne zdziwienie, kaskada fascynacji? Oby! I oby były one ku naszej radości, a nie zawstydzeniu czy rozpaczy, wyrastającej z poczucia przegranej i zmarnowanego życia za uganianiem się za pozorami rzeczywistości…

Święty Paweł pisał: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość”. A więc niebo to Miłość! – ona finalnie pozostanie, ponieważ wiara i nadzieja zamienią się w pewność. Miłość zatem jest zwierciadłem, w którym można zobaczyć wieczność – w niej ona się przegląda. Już tutaj, na ziemi.

Ks. Paweł Siedlanowski