• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Rosja wyczerpuje swój potencjał

Sobota, 15 października 2022 (01:07)

ROZMOWA / z prof. Tomaszem Grzegorzem Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspertem Instytutu Sobieskiego ds. europejskich.

 

Dlaczego Rosja eskaluje ataki na cele cywilne?

– Mamy tu połączenie dwóch kwestii: udanej operacji ukraińskich służb specjalnych, które wysadziły część mostu łączącego Krym z Federacją Rosyjską, oraz wynikającej z tego zmiany głównodowodzącego na froncie rosyjskim, którym został „rzeźnik z Syrii” – Siergiej Surowikin. Nowy dowódca odpowiedzialny za „operację specjalną” na Ukrainie jako metodę działania przyjął sposób prowadzenia wojny, który wcześniej sprawdził się w Syrii, czyli ataki na infrastrukturę cywilną, ale mającą charakter strategiczny. Przede wszystkim dotyczy to linii energetycznych itp. Ma to sparaliżować gospodarkę ukraińską, nie tylko doprowadzić do braku prądu, ciepła dla mieszkańców Ukrainy, ale też utrudnić eksport energii poza Ukrainę – w tym również do Polski. Jest to kolejny element działań, które mają doprowadzić Ukrainę do upadku, a w sposób pośredni uderzyć też w kraje, które wspierają Kijów w walce z rosyjskim reżimem. Ponadto miałoby to skruszyć wolę Ukrainy do prowadzenia wojny, czyli doprowadzić do rokowań pokojowych mających na celu utrzymanie przez Rosję terenów, które zajęli, a które są odbijane w wyniku kontrofensywy wojsk ukraińskich.

Czy rosyjskie ataki na cele cywilne mogą wstrzymać kontrofensywę ukraińską?

– Jest to mało prawdopodobne, jeśli chodzi o samych Ukraińców, których morale jest bardzo wysokie. Zapowiedzieli, że będą w dalszym ciągu wyzwalać swoje terytorium i warunkiem ich przystąpienia do stołu negocjacyjnego jest wycofanie się Rosjan z zajmowanych terytoriów, także tych zaanektowanych przez Rosję po 2014 r. Natomiast ważne jest także, jaka będzie reakcja sojuszników ukraińskich. Możemy się spodziewać, że jedni spośród nich będą podtrzymywać wsparcie dla Ukrainy, a inni – tak jak wcześniej – będą robić wszystko, żeby tę wojnę zakończyć jak najszybciej.

Na ile prawdziwe są informacje, że na Kremlu trwają zabiegi mające wykluczyć Putina z gry? Zakładając taki scenariusz, czy nie jest to na rękę Niemcom, które chciałyby możliwie jak najprędzej powrócić do wcześniejszych relacji gospodarczych z Rosją?

– Rzeczywiście głowa rosyjskiego państwa jest publicznie krytykowana przez środowiska blisko związane z obozem władzy, co wskazywałoby na to, że w istocie rozpoczęły się już jakieś działania, które mają na celu zastąpienie Putina kimś innym. Przy czym najbardziej prawdopodobną opcją będzie przejęcie władzy przez jeszcze bardziej radykalne środowisko, jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie. Zatem jeśli nastąpi zmiana władzy na Kremlu, to raczej będą to politycy antyukraińscy, antyzachodni, antyamerykańscy i antypolscy. Problem jednak w tym, że Rosja systematycznie wyczerpuje swój potencjał wojskowy, i w związku z tym trudno jej prowadzić działania, które mogłyby odwrócić przebieg wojny na jej korzyść. Poza tym Moskwa jest pod coraz silniejszą presją opinii międzynarodowej – nie tylko zachodniej, ale również tych państw, które są ważnymi partnerami Rosji. Mam tutaj na myśli Chiny i Indie, które od pewnego czasu wywierają naciski na Federację Rosyjską, żeby ta jak najszybciej zakończyła wojnę z Ukrainą.

Jakie są zatem możliwe scenariusze?

– Te czynniki, które wymieniłem, wskazują, że możemy mówić o dwóch scenariuszach. Pierwszy to przeformułowanie sposobu prowadzenia wojny przez stronę rosyjską, w tym jej zintensyfikowanie w postaci hybrydowej w odniesieniu do Zachodu. Jest też scenariusz drugi, mianowicie że Rosja zostanie zmuszona do zawieszenia tej wojny, przynajmniej na kilka lat. Ten czas byłby zapewne wykorzystany na zmianę taktyki, odbudowę potencjału operacyjnego, a za jakiś czas – już z nowymi środkami – Rosjanie mogliby ruszyć ponownie już nie tylko przeciwko Ukrainie, ale prawdopodobnie przeciwko Europie.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB, Nasz Dziennik