Na Jasnej Górze wystawa biograficzna „Św. Maksymilian Maria Kolbe”
Wtorek, 11 października 2022 (20:13)„Św. Maksymilian Maria Kolbe” – to tytuł wystawy biograficznej, której inauguracja odbyła się we wtorek 11 października na Jasnej Górze. Ten kapłan męczennik był wielkim czcicielem Maryi, także pielgrzymem jasnogórskim. Przed utworzeniem Niepokalanowa celebrował Mszę św. przy ołtarzu Matki Bożej Jasnogórskiej.
– Jasna Góra jest miejscem symbolicznym, ważnym dla Maksymiliana Kolbego, dlatego też tu chcieliśmy zaprezentować wystawę, by upamiętnić tę postać – dodała Helik.
Autorka wyjaśniła też, że powszechnie najbardziej znane fotografie to te z Niepokalanowa, ale na wystawie są też i te wykonane w Japonii, gdzie o. Kolbe otworzył Ogród Niepokalanej.
– Mamy reprodukcje obrazów przedstawiające scenę ofiarowania życia za współwięźnia podczas karnego apelu w obozie koncentracyjnym. Nie ma zdjęć z tamtego dnia, to są wyobrażenia artystów i jest to bardzo ciekawe – zauważyła.
Na wystawie wyjątkowe są materiały operacyjne zgromadzone przez IPN, np. teczki i meldunki dotyczące sprawy o kryptonimie „Maksymilian” – dokumenty o tym, jak SB prowadziła sprawy operacyjne wobec jego czcicieli.
Autorka ekspozycji przypomniała, że wczoraj minęła 40. rocznica kanonizacji polskiego męczennika, który kilkakrotnie modlił się także na Jasnej Górze.
– Najważniejszą wizytą była ta z 17 lipca 1927 r., kiedy św. Maksymilian odprawił Mszę św. przed cudownym obrazem Matki Bożej w intencji powołania Grodu Niepokalanej. Przybył tu właśnie przed obradami Kapituły Prowincjalnej w Krakowie, gdzie decydowano o utworzeniu klasztoru i wydawnictwa w Niepokalanowie. Bywał też tu i wcześniej, np. zaraz po studiach w 1919 r., ale i później.
Święty Maksymilian Maria Kolbe zapisał się na kartach historii jako męczennik, który oddał swoje życie za niespełna czterdziestoletniego żołnierza i ojca rodziny Franciszka Gajowniczka w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz.
– Święty Maksymilian widział w Maryi ratunek dla świata – przypomniał przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski i podkreślił, że franciszkanin jest patronem na trudne czasy, bo „przyszło mu żyć podczas II wojny światowej i wtedy zginął, a jednak te bolesne doświadczenia wydały tak wspaniałe owoce w jego życiu”.
– To jest też szansa dla nas, byśmy zawsze patrzyli na różne wydarzenia naszego życia, nawet tak dramatyczne jak teraz wojna na Wschodzie, z pewną nadzieją, bo Pan Bóg objawia się przede wszystkim w sytuacjach trudnych po to, by zobligować nas do jeszcze większego zawierzenia Jego Miłosierdziu – podkreślił jasnogórski przeor.
– Często zapominamy o tym, jaką ofiarę poniósł Kościół katolicki w czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej – zauważył dr Dariusz Rogut, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi.
– Niemiecka rasa panów traktowała nas, Polaków, jako rasę podludzi, którą należy eliminować, a w pierwszym szeregu byli katoliccy księża. Pamiętamy doskonale, że ginęli oni masowo w Dachau, ale nie tylko, bo to tylko jedno z miejsc naszej polskiej martyrologii – dodał.
W celi głodowej, mimo złego stanu zdrowia, franciszkanin żył ponad dwa tygodnie. 14 sierpnia 1941 r. umierającemu o. Kolbemu wstrzyknięto fenol, a kolejnego dnia ciało skremowano. Wydarzenie to poprzedzały lata jego posługi przepełnionej bezgraniczną ufnością w Opatrzność Bożą. W 1927 r. w Niepokalanowie utworzył klasztor franciszkański oraz nowoczesny ośrodek wydawniczy. Działalności ewangelizacyjnej nie ograniczał do kraju; w 1931 r. powołał w Nagasaki japoński Niepokalanów – Mugenzai no Sono (Ogród Niepokalanej). Na ołtarze został wyniesiony jako wyznawca i męczennik.
Wystawa „Św. Maksymilian Maria Kolbe” znajduje się na Wałach, od strony wejścia do Skarbca. Pozostanie na Jasnej Górze do 4 listopada.
Więcej warto zobaczyć TUTAJ.
APW, KAI