Powiedzieli "nie" telefonom z Chin
Sobota, 30 czerwca 2012 (09:54)Kanadyjski rząd postanowił, że żaden sprzęt telekomunikacyjny wyprodukowany w Chinach nie może zostać zakupiony na potrzeby rządu federalnego. Chodzi o bezpieczeństwo na wypadek prób szpiegostwa czy cyberataków.
Jak podkreśliło w komunikacie Public Works, ministerstwo pełniące m.in. rolę polskiego urzędu zamówień publicznych, "baza danych, maile i systemy telekomunikacyjne rządu Kanady są nierozerwalnie ze sobą związane, są one kluczowymi narzędziami używanymi do tworzenia, przekazywania i zbierania informacji rządowej i muszą być należycie chronione, tak by zapewnić cyberbezpieczeństwo".
Istnieje obawa, że sprzęt telekomunikacyjny produkowany w Chinach może zawierać np. w oprogramowaniu swoiste furtki informatyczne, które pozwoliłyby autorom takich "tylnych drzwi" włamać się do rządowej sieci komunikacyjnej.
Jak wyjaśniał "Postmedia News", w ramach Światowej Organizacji Handlu można uniknąć oskarżeń o uprzywilejowanie np. własnych producentów, jeśli dany kraj ograniczający krąg dostawców powoła się na klauzulę bezpieczeństwa narodowego. Z takiej właśnie klauzuli zamierza skorzystać kanadyjski rząd federalny, wybierając na potencjalnych dostawców nowego sprzętu telekomunikacyjnego wyłącznie firmy kanadyjskie.
Z jednej strony rząd Stephena Harpera podejmuje działania na rzecz wzmocnienia relacji gospodarczych z krajami azjatyckimi, a szczególnie z Chinami. Z drugiej strony ryzyko zagrożenia dla rządowych i prywatnych systemów informatycznych stwarzanego przez chińskie służby wywiadowcze zaczęto w Kanadzie traktować poważnie. Od 2010 r. rząd ma strategię cyberbezpieczeństwa, w której uwzględnia się także potencjalne chińskie zagrożenie.
MM, PAP