• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Ustawa regulująca ochronę dzieci w internecie

Czwartek, 6 października 2022 (11:06)

Przygotowaliśmy ustawę, która ma zapewnić dzieciom bezpieczeństwo w internecie – powiedziała na konferencji prasowej szefowa resortu rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.

Ustawa, którą będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów, pomoże w szeroki sposób pomóc rodzicom
w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne
– zapowiedziała w czwartek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. To ustawa trudna, ale bardzo potrzebna – dodała.

Minister rodziny na konferencji prasowej w Warszawie poinformowała o pracach nad ustawą regulującą ochronę dzieci w internecie.

Minister wskazała, że działania w tym temacie zostały zainicjowane już w 2019 roku.

– Ustawa, którą dziś tu prezentujemy jest ustawą trudną ale bardzo potrzebną. Wspólne działania zespołu ministra Cieszyńskiego i minister Barbary Sochy doprowadziły
do powstania dokumentu, który będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów – zaznaczyła.

Wskazała, że dostęp do treści, które są dostępne
w internecie przez małoletnich powinien być bezpieczny.
– Powinniśmy w tym zakresie wspierać rodziców. Ta ustawa pomoże w szeroki sposób pomóc im w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne – dodała.

Minister stwierdziła, że intencją projektodawców jest to, żeby rodziców wspierać w tym, aby dzieci nie miały dostępu do treści niebezpiecznych.

– Żeby nie było dostępu do treści niepożądanych, związanych m.in. też z pornografią – podkreśliła.

Sekretarza stanu ds. cyfryzacji w KPRM Janusz Cieszyński sprecyzował, że celem ustawy jest zagwarantowanie rozwiązania technologicznego dla bardzo skomplikowanego problemu. – Ma ono oddawać całą władze w tym zakresie
w ręce rodziców – sprecyzował. Zapewnił, że będzie to mechanizm prosty i pozwalający na posłużenie się nim również przez osoby, które nie są ekspertami od nowych technologii.

Cieszyński przekazał, że projekt zostanie w czwartek skierowany do konsultacji i opiniowania.

– Chcemy też poznać zdanie partnerów społecznych, partnerów technologicznych, którzy będą odpowiedzialni
za wdrożenie tego rozwiązania – dodał.

– Postawiliśmy na rozwiązanie, które sprowadza się
do tego, że każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefon komórkowy czy jakąś usługę dostępu do internetu, będzie miała możliwość włączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępem
do niepożądanych treści – wyjaśnił.

– Odpowiedzialność za to, jak będą działały te rozwiązania, chcemy, żeby spoczywała na dostawcach usług internetowych – wskazał Cieszyński.

Dopytywany o zasadę działania mechanizmu, przyznał,
że będzie on polegał na blokowaniu konkretnych stron internetowych.

– Nie będzie dostępu do stron uznanych za posiadających pornografię – wyjaśnił.

Zapytany, czy treści uznane za niepożądane będą tylko pornografią, stwierdził: „To są treści pornograficzne, to są treści, za których określenie będzie odpowiadał właśnie dostawca usług internetowych. W mojej ocenie to nie powinno budzić wątpliwości”.

Cieszyński dodał, że w czasie prac nad ustawą, dzięki wkładowi NASK, była „dobra nadbudowa naukowa” .

– Z badań, które przeprowadził NASK […], wynika jednoznacznie, że młodzi ludzie znajdują w internecie też rzeczy, które mogą w fatalny sposób wpłynąć na ich przyszłość – powiedział.

Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha zwróciła uwagę, że projekt ustawy o ochronie dzieci przed treściami nieodpowiednimi pojawił się w odpowiedzi
na problem, który od dłuższego czasu narasta. Zaznaczyła, że ze względu na to, że problem jest złożony znalezienie prostych rozwiązań w tym zakresie nie było łatwe. Wyraziła nadzieję, że usługa spowoduje znaczący wzrost ochrony dzieci w internecie.

– Na samym początku prac nad tym zagadnieniem spotykaliśmy się z wszystkimi klubami parlamentarnym
w parlamencie i wszystkie strony polityczne mówiły o tym, że potrzebne jest wdrożenie tego typu rozwiązań
– wspominała.

Dyrektor Państwowego Instytutu Badawczego NASK Wojciech Pawlak poinformował o raporcie przygotowanym przez tę organizacje. Jak wskazał, wynika z niego,
że dzięki dostępowi do smartfonów dzieci mają nieskrępowany dostęp do treści pornograficznych.

– Co więcej, korzystają z tych możliwości w sposób intensywny, częsty i skala zjawiska jest naprawdę duża
– zaalarmował. Jako drugi wniosek z raportu wskazał to,
że na ten problem nie poświęca się specjalnej uwagi ani
w szkole, ani w domu.

APW, PAP