• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Wyzwania dla polskiej wsi

Środa, 5 października 2022 (01:03)

ROZMOWA / z prof. dr. hab. Markiem Mrówczyńskim, dyrektorem Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu w latach 2007-2012 oraz 2018-2021

 

Czy rosnące ceny środków ochrony roślin i nawozów wpłynęły już na wysokość zbiorów produktów rolnych w Polsce?

– Ogłoszenie pandemii koronawirusa wpłynęło na wzrost cen niektórych środków ochrony roślin (ś.o.r.) o kilka procent, ale najwięcej podrożał herbicyd, który zawiera substancję czynną (s.cz.) glifosat, który w Polsce oraz na całym świecie stosowany jest w największym tonażu. Na początku ogłoszonej pandemii, w 2020 r., ceny herbicydów zawierających glifosat wzrosły o 11 proc., a w 2021 r. o 24 proc., natomiast w 2022 r. nastąpiły podwyżki o około 100 proc., co jest skutkiem wysokich cen energii. Glifosat produkowany jest prawie wyłącznie w Chinach, co spowodowało uzależnienie całego świata od monopolu jednego państwa. Sytuację pogorszyły brak podobnie działającej s.cz. oraz restrykcje i ograniczenia, które wprowadziła UE. Pandemia, poprzez przerwanie łańcuchów dostaw, wpłynęła także na dostępność innych s.cz., które również są produkowane prawie wyłącznie w Chinach oraz Indiach. Taka sytuacja wskazuje choćby, jak Europa, w tym UE, jest uzależniona od dostaw z krajów azjatyckich, głównie komunistycznych Chin, co kładzie się cieniem na samowystarczalność Europy, której de facto nie ma w tym zakresie. Ceny nawozów azotowych zdrożały w Polsce i innych krajach ponad 4-krotnie, licząc rok do roku. Główną przyczyną jest wzrost cen gazu, który wykorzystywany jest w technologii produkcji nawozów azotowych. Podwyżki nawet 10-krotne cen gazu to skutek uzależnienia Niemiec i innych państw UE od dostaw z Rosji oraz wojny ludobójstwa, którą Rosja od 24 lutego 2022 r. prowadzi na terenie Ukrainy.

Według wstępnych danych GUS plonowanie zbóż w 2022 r. było niższe o kilka procent w porównaniu rok do roku. Zboża ozime plonowały na poziomie nawet wyższym, ale formy jare, które są wysiewane na wiosnę, osiągnęły niską wydajność, szczególnie w rejonach suszy wiosenno-letniej, czyli w woj. lubuskim, zachodnio-pomorskim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim. W warunkach agroklimatycznych Polski w rejonach, gdzie występują wieloletnie susze, najlepiej ograniczyć uprawę roślin, które wysiewa się na wiosnę, co pozwala na ominięcie okresów krytycznych związanych z niedoborem wody.

Należy również pamiętać o stale ubywających s.cz. z programów ochrony roślin, co zaczyna komplikować ochronę niektórych upraw, w tym niektóre agrofagi [patogeny, szkodniki i chwasty obniżające plony roślin uprawnych] tracą możliwość bycia zwalczanymi, zwłaszcza gdy nie ma żadnej alternatywy w postaci metody biologicznej lub innej niechemicznej.

Jaka jest dziś kondycja gospodarstw zajmujących się produkcją roślinną?

– Bardzo wysokie ceny nawozów azotowych oraz w nieco mniejszym stopniu nawozów fosforowych i potasowych, a także wzrost cen zakupu niektórych ś.o.r. spowodowały zwiększenie kosztów produkcji. Producent pszenicy, który w latach 2020-2021 chciał zakupić tonę bardzo popularnego nawozu azotowego, którym jest saletra amonowa, musiał sprzedać około 1,5 tony ziarna, natomiast w 2022 r. aż prawie 3 tony pszenicy. Powyższe dane świadczą o zwiększeniu kosztów produkcji roślinnej, co obniżyło dochód rolniczy, czyli pogorszyło kondycję gospodarstw. Z pomocą dla rolników przyszło MRiRW, wprowadzając dopłaty do nawozów w kwocie 500 zł/ha użytków rolnych oraz zerowy VAT. Trzeba mieć również świadomość, że rosnące koszty produkcji prędzej czy później uderzą w każdego klienta w postaci rosnących cen produktów żywnościowych na półkach. To już się dzieje, a dodatkowo sytuacji nie sprzyja wysoka inflacja.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

AB, „Nasz Dziennik”