Pielgrzymują, by dziękować
Sobota, 30 czerwca 2012 (09:38)Klasztor Ojców Kamedułów, sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz sanktuarium Najświętszej Rodziny - to świątynie, do których pielgrzymował w dziękczynieniu Cesare Prandelli, trener włoskiej reprezentacji w piłce nożnej, wraz z wiceprezesem tamtejszej federacji piłkarskiej Demetrim Albertinim i sztabem szkoleniowym.
Pomysłodawcą pielgrzymek jest trener kadry Cesare Prandelli, który budowę swojego zespołu zaczął od „reformy moralnej”. Znany z jawnego przyznawania się do wiary szkoleniowiec „Azzurrich” późno w nocy, pieszo maszeruje do krakowskich świątyń, by dziękować Panu Bogu za kolejne wygrane mecze.
Pierwsza pielgrzymka (18 czerwca br.) odbyła się do klasztoru Ojców Kamedułów na krakowskich Bielanach. Miała ona miejsce po wygranym spotkaniu z Irlandią 2:0, dzięki któremu „Azzurri” awansowali do ćwierćfinałów mistrzostw Europy w piłkę nożną.
Klasztor znajduje się 21 kilometrów od Wieliczki, gdzie na czas Euro stacjonują Włosi. Pątnicy wyruszyli z hotelu ok. godz. 3.00 w nocy, krótko po powrocie z Poznania. Pielgrzymka trwała trzy godziny. Włoscy pielgrzymi byli ubrani w garnitury, a w czasie marszu modlono się, m.in. odmawiano Różaniec. W ten sposób Prandelli spełnił obietnicę, jaką miał złożyć przed turniejem.
Według włoskich mediów, szkoleniowiec obiecał wówczas krakowskim zakonnikom, że po awansie do 1/4 finału turnieju zabierze cały sztab szkoleniowy i pieszo w podziękowaniu przejdą do ich klasztoru.
Kolejna nocna pielgrzymka Prandellego i jego współpracowników odbyła się po wygranym ćwierćfinale z Anglikami (24 czerwca br.). Włosi pokonali wówczas 4:2 w rzutach karnych podopiecznych Roya Hodgsona i zapewnili sobie grę w półfinale polsko-ukraińskiego turnieju.
Szkoleniowiec wraz z wiceprezesem Albertinim, współpracownikami i ochroniarzami pieszo powędrowali do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, by i tym razem podziękować za awans. Na pątniczy szlak pielgrzymi wyruszyli tuż po przylocie do Krakowa. Włoski bramkarz Gianluigi Buffon zapowiedział, że jeśli jego drużyna zwycięży w turnieju, to on wybierze się na pieszą pielgrzymkę, ale dłuższą niż dotychczasowe. Jednocześnie zaznaczył, że drogę powrotną także pokona pieszo.
Trzecią świątynią, którą odwiedził Prandelli wraz z pielgrzymką, było sanktuarium Najświętszej Rodziny w Nowym Bieżanowie. Włosi w marszu dziękowali za wygraną z faworytami turnieju – Niemcami – 2:1 w półfinale Euro 2012, dzięki czemu zmierzą się w finale z broniąca tytułu Hiszpanią. Po przybyciu z Warszawy do hotelu w Wieliczce kilkunastoosobowa grupa ok. godz. 3.00 nad ranem pomaszerowała w modlitewnej zadumie do krakowskiego Nowego Bieżanowa.
Finał mistrzostw Europy w piłkę nożną pomiędzy Hiszpanią a Włochami rozpocznie się jutro o 20.45 na stadionie w Kijowie. Transmisja spotkania w TVP1, TVP Sport oraz TVP HD.
Izabela Kozłowska