Dłuższa lista śmierci
Sobota, 9 marca 2013 (02:04)Szyfrogram gen. Wiktora Abakumowa do Berii z 21 lipca 1945 r. nie ujmuje co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy Armii Krajowej, przyszłych ofiar obławy augustowskiej. Powód? Zostali aresztowani już po tej dacie.
Tak wynika z wykonanych w 1946 r. przez władze powiatowe i gminne spisów osób aresztowanych przez jednostki Armii Czerwonej podczas obławy augustowskiej.
Spisy, o których mowa, znajdują się obecnie w Archiwum Państwowym w Suwałkach oraz w Archiwum Państwowym w Białymstoku. Powstały one w roku 1946 na skutek bardzo licznych interwencji rodzin osób zaginionych podczas obławy u władz gmin. Dlatego zarówno gminy, jak i powiaty już jesienią 1945 r. słały do ówczesnych komunistycznych włodarzy państwa – prezydenta Bolesława Bieruta i premiera Józefa Cyrankiewicza – pisma w sprawie wyjaśnienia losów aresztowanych podczas zakrojonej na szeroką skalę akcji Armii Czerwonej przeciwko zbrojnemu podziemiu.
Jako pierwsza o swoich mieszkańców upomniała się gmina Giby, która wskutek obławy straciła najwięcej, bo aż 90 obywateli. Już w listopadzie 1945 r. gmina wysłała delegację do Warszawy, aby pozyskać jakiekolwiek informacje o zaginionych. Jednak Bierut nie zechciał nawet delegatów gminy przyjąć i wysłuchać.
Spisy aresztowanych
Jedyne, co udało się wówczas uzyskać na drodze urzędowej, to wydanie przez białostocki urząd wojewódzki zarządzenia nakazującego wykonanie spisów osób aresztowanych przez Armię Czerwoną w poszczególnych powiatach w lipcu 1945 roku. Zadanie sporządzenia tych spisów urząd wojewódzki zlecił powiatom i gminom, a gminy nakazały przeprowadzić je sołtysom wsi. Spisy wykonano w roku 1946.
Zawierają m.in. daty aresztowań przez Sowietów podczas obławy konkretnych osób. Często daty te wykraczają poza 21 lipca 1945 r., czyli moment napisania ujawnionego niedawno przez rosyjskiego historyka prof. Nikitę Pietrowa szyfrogramu gen. Abakumowa, w którym ten przedstawia Berii m.in. liczbę 592 osób aresztowanych podczas obławy augustowskiej i przeznaczonych do „likwidacji”.
Zwracając się do Berii o pozwolenie zgładzenia osób uznanych za żołnierzy AK, Abakumow pisze m.in. w szyfrogramie: „Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca br. wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani, 828 ludzi”. Wynika z tego, że liczba podana w tym dokumencie nie obejmuje osób aresztowanych (później zaginionych) podczas obławy.
– Z danych, które znajdują się w spisach z roku 1946, można wnosić, że gen. Abakumow w liczbie osób aresztowanych i przeznaczonych do likwidacji do 21 lipca 1945 r. nie ujął osób aresztowanych po tej dacie – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Tadeusz Radziwonowicz, dyrektor Archiwum Państwowego w Suwałkach, gdzie znajdują się m.in. dokumenty dotyczące spisów.
Też nie wrócili
Daty aresztowań podczas obławy podane w spisach z 1946 r. często sięgają końca lipca, a nawet początku sierpnia 1945 roku.
– Wielu aresztowanych po 21 lipca 1945 r. również nie wróciło do domu – mówi Radziwonowicz, który wnikliwie badał spisy z roku 1946.
Przykładem takiego późnego aresztowania jest m.in. zatrzymanie przez siły NKWD i UB trzech najbliższych osób z rodziny ks. prałata Stanisława Wysockiego, prezesa Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945. Aresztowania tego dokonano 28 lipca 1945 r. w rodzinnym gospodarstwie państwa Wysockich na terenie miejscowości Biała Woda.
– Cała nasza rodzina była zaangażowana w działalność niepodległościową. Wszyscy jej dorośli członkowie: ojciec, mama, siostry, należeli do Armii Krajowej. 28 lipca w naszym gospodarstwie NKWD aresztowało mojego ojca i dwie siostry. Do dziś nie wiemy, gdzie leżą ich ciała – mówi ks. prałat Wysocki.
– Mam nawet dokument, gdzie jest napisane, że akcja w ramach obławy na terenie naszego gospodarstwa trwała 27 i 28 lipca 1945 roku – dodaje.
W spisach powstałych w roku 1946 znaleźć można bardzo wiele osób z odnotowaną datą aresztowania przez – jak to się tam określa – „sowieckie władze wojskowe”.
Dla przykładu ze spisu wykonanego przez gminę Sztabin dowiadujemy się m.in., że Zygmunt Chylicki został aresztowany 25 lipca 1945 r., a Antoni Szestyński – 28 lipca. Podobnie wiele aresztowań przekraczających datę 21 lipca znajduje się m.in. w wykonanym w gminie Giby spisie z datą 15 maja 1946 roku.
Zapisano tam m.in. że „podczas obławy” 25 lipca 1945 r. aresztowano Franciszka Konopko, natomiast Stanisława Ciechanowicza to samo spotkało 28 lipca 1945 roku. Daty te podawały rodziny aresztowanych.
– Niemożliwe jest, aby rodziny tak wielu osób, co najmniej kilkudziesięciu, aresztowanych po 21 lipca, myliły się przy podawaniu tych dat. Przecież te spisy były wykonywane zaledwie rok po obławie – zwraca uwagę Tadeusz Radziwonowicz.
Historyk mówi również, że po samej akcji obławy augustowskiej, czyli dokładnym „przeczesaniu” przez żołnierzy, głównie Armii Czerwonej, rejonu Puszczy Augustowskiej, długo trwała jeszcze tzw. blokada. – Na ziemiach objętych obławą jednostki Armii Czerwonej stacjonowały i prowadziły działania przeciwko podziemiu aż do września 1945 roku – podaje Radziwonowicz.
Adam Białous