• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Świadczyli o polskości

Piątek, 16 września 2022 (12:39)

Ta wystawa przypomina o ludziach, którzy świadczyli o polskości w imperium zła – powiedział w piątek prezes IPN dr Karol Nawrocki podczas otwarcia wystawy poświęconej polskiej inteligencji w ZSRS. – Powinna również skłaniać do refleksji o naturze komunizmu – dodał.

Profesor Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku Królewskiego, na którego dziedzińcu prezentowana jest wystawa, powiedział, że jest ona hołdem dla tych, którzy wierzyli, że „polskość ma trwać tam, gdzie rozwijała się i zakorzeniała przez całe stulecia”. Dodał, że działacze polscy w ZSRS poświęcili dużą część swojego życia na „trwanie pod okupacją sowiecką i w ramach ustroju, który postanowił uszczęśliwić cały świat”. Jego zdaniem ideologia świata sowieckiego pokazała po raz kolejny swoje oblicze po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. – Mam nadzieję, że ten świat kończy się definitywnie i przeminie w hańbie, z całą swoją łajdacką działalnością. Ci ludzie, na których patrzymy na tej wystawie, doświadczyli tego wszystkiego – stwierdził prof. Fałkowski.

Prezes IPN dr Karol Nawrocki wyjaśniał, że o pozostaniu w ZSRS decydowały rozmaite czynniki, ale często powodem trwania poza granicami Polski było świadome dążenie do przechowania polskiej kultury. – Mieli w sobie tyle determinacji, tyle siły woli, tyle pragnienia zachowania świadectwa o Polsce i Polakach, że postanowili pozostać na Wschodzie i stać się kustoszami pamięci narodowej. Ta wystawa przypomina o ludziach, którzy świadczyli o polskości w imperium zła – podkreślił.

Dodał, że wystawa powinna skłaniać do refleksji na temat zła, jakim była i jest zbrodnicza ideologia komunistyczna. – Duch tego systemu stara się zdewastować cywilizowany świat i wywołuje kolejne wojny. Mam nadzieję, że ta wystawa będzie dla nas i gości ze świata, którzy odwiedzają Zamek Królewski, sygnałem, że system komunistyczny jest wciąż zagrożenie w XXI wieku – powiedział dr Karol Nawrocki. Jego zdaniem wyjątkowym momentem w dziejach ideologii komunistycznej jest 17 września 1939 r., ponieważ „symbolizuje pakt Hitlera i Stalina, który miał zniszczyć świat, ale szczęśliwie to się nie udało”.

Wystawa „Zostali na Wschodzie. Polska inteligencja w ZSRS 1945–1991” przypomina kapłanów, nauczycieli, naukowców i innych przedstawicieli elit polskich, którzy po 1945 r. pozostali na terenie ZSRS. Jedni nie chcieli, a inni nie mogli osiąść w powojennej Polsce. Podjęli misję przeciwstawiania się sowietyzacji, ocalenia języka, kultury, przechowania wiary i tradycji katolickich. „Nie zabiegali o honory, nie liczyli na ordery czy wyrazy uznania” – podkreślają autorzy wystawy.

Wystawa jest uzupełnieniem wydawanej od 2021 roku wielotomowej publikacji IPN pt. „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945-1991”. Słownik prezentuje sylwetki kapłanów, nauczycieli, naukowców i innych przedstawicieli elit polskich, którzy po 1945 r. pozostali na terenie ZSRS. Pierwszy tom słownika zawiera osiemdziesiąt biogramów. Wśród ich autorów jest m.in. więziony przez władze w Mińsku dziennikarz i działacz Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut. W kontekście działań reżimu Łukaszenki współautor wystawy, dyrektor Biura Edukacji Narodowej IPN Adam Hlebowicz przypomniał, że ślady polskości na Kresach są wciąż zacierane, tak jak w czasach sowieckich, czego przykładem jest niedawne zniszczenie przez funkcjonariuszy białoruskich kilku cmentarzy żołnierzy Armii Krajowej. Podkreślił, że wielu Polaków przypominanych na wystawie zasłużyło się walką o te miejsca i ich zachowanie. Wymienił Eugeniusza Cydzika, obrońcę Grodna w 1939 r., więźnia łagrów, jednego z inicjatorów odbudowy cmentarza Orląt Lwowskich, laureata nagrody Kustosz Pamięci Narodowej przyznanej przez Instytut Pamięci Narodowej w 2006 r.

Więcej warto zobaczyć TUTAJ.

 

APW, PAP