Zdecydują o losie Falklandów
Piątek, 8 marca 2013 (14:40)Na Falklandach 10 i 11 marca br. odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy położonych na południowym Atlantyku wysp rozstrzygną, czy chcą pozostać brytyjskimi poddanymi. Głosowanie ma zakończyć spór z Argentyną, który rozgorzał na nowo po odkryciu w rejonie złóż ropy.
Do głosowania uprawnionych jest 1,8 tys. z 3 tys. mieszkańców. Wyniki referendum oczekiwane są we wtorek. Z sondaży opinii publicznej wynika, że mieszkańcy wysp opowiedzą się znaczną większością głosów za utrzymaniem obecnego statusu wysp jako autonomicznego brytyjskiego terytorium zamorskiego. Na referendum zaproszeni zostali obserwatorzy międzynarodowi. W poprzednim takim referendum w 1986 roku za utrzymaniem związków z Wielką Brytanią opowiedziało się 96 proc. głosujących.
Cieszące się znaczną autonomią władze wysp na referendum zdecydowały się latem ubiegłego roku, by zakończyć trwający od lat spór terytorialny między Wielką Brytanią a Argentyną, która rości sobie do nich prawo.
Dokładne pytanie, jakie zostanie przedstawione mieszkańcom wyspy, brzmi: „Czy życzą sobie Państwo, by Falklandy utrzymały swój dotychczasowy status polityczny jako terytorium zamorskie Zjednoczonego Królestwa? Tak czy nie?”. Jeśli większość odpowie „nie”, odbędzie się kolejne głosowanie na temat innych rozwiązań politycznych.
Dotychczas Falklandy były w znacznej mierze autonomiczne. Londyn odpowiadał jedynie za politykę obronną i zagraniczną.
IK, PAP