• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Schorzenia narządu słuchu

Piątek, 9 września 2022 (14:34)

ROZMOWA z dr. hab. n. med. Tomaszem Zatońskim, prof. UMW, prorektorem Uniwersytetu Medycznego, kierownikiem Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu

 

Ucho to niezwykle ważny narząd w naszym organizmie. Jak jest ono zbudowane?

– Wyróżniamy część zewnętrzną: małżowinę uszną i przewód słuchowy zewnętrzny. Ucho środkowe składa się z kilku elementów: jamy bębenkowej, trzech kosteczek słuchowych, trąbki słuchowej (trąbki Eustachiusza) i innych. Mamy też ucho wewnętrzne – „przetwornik analogowo-cyfrowy” zamieniający falę akustyczną na impulsy nerwowe w ślimaku i informacje o zmianie położenia – przyspieszeniu kątowym i liniowym na takie impulsy w błędniku.

Z pewnością jest wiele chorób narządu słuchu. Które występują najczęściej?

– Najczęściej spotykane są niedosłuch (który od wielu lat już nie jest chorobą, ale nazywany jest naturalnym procesem dojrzewania organizmu) i zaburzenia równowagi związane z wiekiem. Tak jak w pewnym momencie życia przyzwyczailiśmy się do tego, że oczy tracą swoją elastyczność, przestają być tak sprawne jak kiedyś i potrzebujemy wtedy okularów, tak w pewnym momencie zaczynają nas zawodzić uszy. W wyniku naturalnego procesu degeneracji układu nerwowego zaczynamy mieć problemy z dwoma narządami znajdującymi się w uchu: ślimakiem i błędnikiem, odpowiadającymi odpowiednio za słuch i równowagę. Jeśli chodzi o słuch, pogarsza nam się rozumienie kilku dźwięków, strumieni mowy. Na przykład gdy jesteśmy w miejscu, gdzie rozmawia kilka osób, pojawia nam się szum uszny. Tego typu dolegliwości przeważnie występują powyżej 55. roku życia. Z wiekiem liczba osób, które tego doświadczają, jest coraz większa. Oczywiście możemy mieć 100-latka, który świetnie słyszy i nie ma problemów ze słuchem.

Oprócz niedosłuchu i zaburzeń równowagi związanych z wiekiem bardzo często mamy do czynienia z korkiem woskowinowym, infekcjami wirusowymi, bakteryjnymi, grzybiczymi. Bardzo często występują także urazy, ciała obce, nowotwory.

Powiedział Pan Profesor, że błędnik w uchu odpowiada za równowagę. Czym może skutkować proces starzenia się tego narządu?

– Zazwyczaj występują zaburzenia równowagi, które objawiają się np. niepewnością chodu, czasami zawrotami głowy. Wtedy jest niezbędne przytrzymanie się, wolniejsze wstawanie, świadome przemieszczanie się, czyli unikanie sytuacji, w których może dojść do takiego zaburzenia równowagi, które mogłoby się zakończyć upadkiem, urazem.

Wśród chorób, które często występują, jest zapalenie ucha środkowego i zewnętrznego. Co może być ich przyczyną?

– Zapalenie ucha środkowego – bardzo częste u dzieci – jest spowodowane tym, że przechodzą one infekcje górnych dróg oddechowych, które mogą być związane z zapaleniem błony śluzowej nosa i gardła. Trąbka słuchowa odpowiada za przewietrzenie ucha (wyrównywanie ciśnienia w jamie bębenkowej do wartości ciśnienia atmosferycznego) i jej funkcja prowadzi w konsekwencji do zapalenia ucha środkowego.

W okresie letnim, wakacyjnym, zwiększa się liczba przypadków zapalenia ucha zewnętrznego, czyli skóry, która prowadzi do błony bębenkowej. Skóra tego przewodu właściwie fizjologicznie jest pokryta jakąś warstwą woskowiny. Staramy się ją zedrzeć patyczkami z watką, czyszczeniem uszu, przecieraniem, a woskowina stanowi warstwę ochronną skóry w takim miejscu, w którym my tej skóry nie mamy właściwie jak zabezpieczyć. Sucha, podrażniona patyczkiem z watą, zadrapana skóra jest bardziej podatna w okresie letnim, w którym bardziej się pocimy, więcej pływamy w różnych zbiornikach. Pod wpływem wody dochodzi do rozmiękczenia tej skóry i zwiększenia podatności na przenikanie patogenów. Również kiedy jesteśmy na łące może nam coś wpaść do ucha. Dochodzi wówczas do zapalenia skóry przewodu zewnętrznego. Pacjent zwraca się do lekarza z dolegliwościami bólowymi, niedosłuchem.

Do jakich powikłań może doprowadzić przewlekłe zapalenie ucha?

– Kolejnym etapem jest powstanie perlaka. To jest taka struktura gromadząca się w uchu. Narząd słuchu jest wyścielony nabłonkiem mającym odprowadzać wydzielinę do trąbki słuchowej, do nosogardła i dalej do gardła. Podobnie jak w nosie, gdzie wydzielina przesuwa się do przodu i do tyłu, do gardła, żeby oczyścić nos.

Jeśli mamy jakiekolwiek elementy w uchu, to w wyniku ruchu obrotowego toczą one strukturę, która rośnie. To są martwe elementy ucha środkowego. Przy stanach zapalnych perlak może powiększyć się do tego stopnia, że przez ucisk powoduje destrukcje, które mogą niszczyć ściany jamy bębenkowej. Zaburzenia ucha zewnętrznego to nie tylko niedosłuch, ale też zawroty głowy, czyli upośledzenie funkcji błędnika zewnętrznego głowy. Mają one charakter ruchu wirowego, uczucie przesuwającego się otoczenia, przesuwających się sprzętów. Czyli taki ruch wirowy jak na karuzeli. Pacjenci doświadczający takich dolegliwości są bardzo mocno podenerwowani, wystraszeni. Mogą przy tym występować także nudności, wymioty.

U dzieci bardzo często dochodzi do wysiękowego zapalenia ucha. Dlaczego tak się dzieje?

– Powikłanie przerostu migdałka gardłowego jest wynikiem infekcji. Prowadzi najpierw do obrzęku, a potem do przerostu migdałka. W wieku przedszkolnym, szkolnym, jeżeli jest on nadmierny, to skutkuje wysiękowym zapaleniem ucha. Jest to stan zapalny, który właściwie nie ma ostrego przebiegu, nie ma ostrej infekcji, gorączki czy bólu, ale płyn zalegający w uchu uniemożliwia prawidłową funkcję błony bębenkowej. Drgania z zewnątrz nie są przekazywane prawidłowo do ucha wewnętrznego. Dziecko traci ok. 40 decybeli słuchu i z takim niedosłuchem wymaga bardzo starannej oceny rodziców, nauczycieli, zgłoszenia się do laryngologa i potwierdzenia tego niedosłuchu. Jest to ważne, dlatego że u dzieci w wieku od 6 miesięcy do 8. roku życia wykształcana jest mowa. W tym czasie zaburzenia słuchu wpływają na nieprawidłowy jej rozwój.

Niedosłuch można wyleczyć?

– Jeśli przyczyną niedosłuchu jest np. otoskleroza, w której dochodzi do unieruchomienia kosteczki słuchowej, możemy zaoferować np. leczenie operacyjne. Zabieg przywraca słuch, dlatego warto pomyśleć o tym, że czasami trudne sytuacje możemy zmienić i sobie pomóc. Przy niedosłuchu możemy także zaproponować aparat słuchowy albo implant na przewodnictwo kostne, implant ślimakowy. Wykonywane u nas procedury przywracają funkcjonowanie tych uszkodzonych narządów.

Omawianym chorobom możemy w jakiś sposób zapobiegać?

– Zachęcam do okresowej diagnostyki słuchu, żeby nie przegapić momentu, w którym można sobie pomóc. Ważne jest także unikanie hałasu, głośnych miejsc, gwałtownych wybuchów, wystrzałów. Jeśli już musimy być w takim miejscu, to trzeba chronić słuch odpowiednim zabezpieczeniem. Oprócz tego ważna jest także właściwa higiena ucha.

Musimy mieć świadomość, że część tych chorób wynika z zaburzeń przepływu krwi przez ucho wewnętrzne, część z nich jest podobna do udaru czy zawału. Dochodzi wtedy do zamknięcia naczyń doprowadzających tlen do ucha wewnętrznego. Takie zaburzenia mogą wynikać z chorób cywilizacyjnych, takich jak miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie, niewydolność krążenia. Dlatego musimy dbać o swoje zdrowie, żeby nie dopuścić do sytuacji prowadzących do rozwoju chorób cywilizacyjnych. Chodzi tutaj o dbanie o prawidłową masę ciała, o aktywność fizyczną, o właściwy ruch, higienę.

Są jeszcze inne czynniki, które mogą prowadzić do chorób narządu słuchu?

– Do upośledzenia funkcji ucha wewnętrznego może również doprowadzić nadmierny stres. To jest czynnik niezwykle ważny, który wymaga kontroli, świadomego przechodzenia przez takie sytuacje, które zdarzają nam się na ulicy, w domu. Mogą one doprowadzić do tego, że zaczyna nas to po prostu przerastać.

Powinniśmy pracować również nad równowagą ciała?

– Błędnik, żeby dobrze funkcjonował, wymaga bodźców stymulujących, jak: ruch, aktywność fizyczna, utrzymywanie równowagi, jazda na rowerze, bieganie, pływanie, a także ćwiczenia rozciągające. Jeśli, niestety, dojdzie do choroby, to trzeba poddać się leczeniu u laryngologa.

Objawy, które powinny nas skłonić do wizyty u specjalisty, to…

– Zaliczamy do nich przede wszystkim wyciek ropy z ucha, gwałtowną utratę słuchu czy nagłe zaburzenia równowagi. W przypadku tych objawów mamy kilka, kilkadziesiąt godzin na skuteczne działanie. Jeżeli ten okres zostanie przedłużony, pacjent nie zgłosi się do laryngologa, nie zostanie odpowiednio zaplanowane leczenie, to wtedy nadzieje na ustąpienie dolegliwości związanych z niedokrwieniem błędnika, ślimaka ucha wewnętrznego są coraz mniejsze.

Obecnie stosowane są najnowsze metody leczenia tych chorób.

– Chodzi tutaj o zastosowanie elektroniki, nowoczesnych urządzeń pozwalających na ocenę miejsca uszkodzenia słuchu. Przy operacjach używamy neuronawigacji pozwalającej na to, żeby na podstawie badań obrazowych poruszać się w trakcie zabiegu w oparciu o wykonane wcześniej badania. Wtedy wiemy, w którym miejscu jesteśmy i jakie narządy są w zasięgu naszego wiertła, skalpela.

Wspomniał Pan o istotnej roli aktywności fizycznej. W najbliższym czasie organizują Państwo kolejną edycję Biegu Uniwersytetu Medycznego.

– Aktywność fizyczna jest najlepszą formą prewencji chorób cywilizacyjnych – naturalną, dostępną dla każdego formą sportu. Zapraszam serdecznie Czytelników „Naszego Dziennika” do udziału w organizowanym już po raz szósty szczególnym wydarzeniu, jakim jest Bieg Uniwersytetu Medycznego na dystansie 10 km z pełnym atestem Polskiego Związku Lekkoatletyki. Szczegóły na stronie www.bieg.umw.edu.pl.

Dziękuję za rozmowę.

Marek Zygmunt