• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Pomoc z Polski ratuje życie!

Czwartek, 8 września 2022 (13:55)

– Najwięcej pomocy otrzymujemy od Kościoła, parafii i ludzi biednych, którzy odbierając coś sobie, przekazują to nam – mówi biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa.

Biskup Edward Kawa koordynuje działania humanitarne na Ukrainie. W rozmowie ze stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie wyjaśnia, że „wsparcie dla potrzebujących płynie od pierwszych dni wojny, a sytuację mieszkańców udało się poprawić dzięki pracy Kościoła w Polsce”. – Ta pomoc pozwala nam nie tylko przyjmować uchodźców na terenie naszej archidiecezji, ale już ponad 770 tirów we współpracy z Caritas Polska i Caritas Archidiecezji Przemyskiej wysłaliśmy na wschód, czyli na tereny najbardziej dotknięte wojną – zauważa. Dodaje, że ludzie bliżej frontu są zmuszeni do tego, by ukrywać się w piwnicach i schronach, a ich domy są często zniszczone. Potrzebują przede wszystkim żywności, by przetrwać najgorsze chwile.

Kościół na Ukrainie bardzo obawia się nadchodzącej zimy. – Ma być ona jedną z najtrudniejszych w historii niepodległości naszego kraju – mówi ks. bp Edward Kawa. I wyjaśnia, że do jego archidiecezji trafiła już prośba z Zaporoża, by pomóc w zakupie opału: drewna czy węgla. Wiele mieszkań jest pozbawionych centralnego ogrzewania. Wschodnie tereny Ukrainy coraz częściej zgłaszają się po generatory prądotwórcze. – Mamy też bardzo dużo rannych, cywilów i wojskowych, przez co staramy się zabezpieczać szpitale potrzebnymi lekami oraz opatrunkami – zauważa biskup pomocniczy ze Lwowa.

Na Ukrainie da się odczuć mniejsze zainteresowanie wojną ze strony innych państw. W pierwszych tygodniach wojny na Wschód docierało dziennie nawet 17 ciężarówek ze wsparciem. –Dzisiaj, jeśli mamy ich tygodniowo od 10 do 12, to jesteśmy zadowoleni – tłumaczy ks. bp Edward Kawa. Pomoc stała się bardziej ukierunkowana. –Caritas Polska czy Caritas Archidiecezji Przemyskiej zbierają to, co jest potrzebne, o co prosimy. Nie ma rzeczy niekoniecznych – dodaje biskup pomocniczy.

Według ks. bp. Kawy, najwięcej pomocy, jaka trafia na Ukrainę, pochodzi z Polski. – Od parafii, ludzi biednych, którzy odbierając coś sobie, przekazują to nam – precyzuje. Zauważa, że „ta pomoc ratuje życie, bo trafia do tych, którym brakuje codziennego chleba”. Odpowiedzią na nią jest wdzięczność i modlitwa. – Dzięki Polakom
i pomocy Kościoła w Polsce Ukraina doświadczyła największego wsparcia. Nie chodzi tylko o pomoc materialną, ale przede wszystkim o braterstwo, otwartość, o przyjęcie uchodźców, o to, w jaki sposób zostali przyjęci. Ukraińcy o tym mówią – wyjaśnia biskup ze Lwowa.

W rozmowie z PKWP wyraża też ogromną nadzieję na pokój. – Modlitwa daje nam siłę, by posługiwać wśród potrzebujących. Wierzymy, że wydarzy się coś, co zmieni bieg historii. Osobiście jestem o tym przekonany. I mam nadzieję, że wydarzy się to jak najszybciej – podkreśla ks. bp Kawa. Przekonuje również, że wojna, choć jest bolesnym doświadczeniem, będzie dla Ukrainy punktem odniesienia, od którego zaczną się pozytywne zmiany.

Ks. prof. Waldemar Cisło, Biuro Prasowe PKWP