• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Droga energia

Środa, 7 września 2022 (14:11)

Szefowa Komisji Europejskiej poinformowała, że zaproponuje wprowadzenie w UE obowiązkowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu oraz narzucenie limitu cenowego na rosyjski gaz.

Ursula von der Leyen po południu wydała w Brukseli oświadczenie, w którym przedstawiła pomysły KE na walkę z kryzysem energetycznym. Jak zaznaczyła, Rosja jest niewiarygodnym dostawcą energii i manipuluje unijnymi rynkami energetycznymi.

Przyznała, że UE ma do czynienia z astronomicznymi cenami energii elektrycznej dla gospodarstw domowych
i firm oraz ogromną zmiennością rynku.

– Dlatego przedstawiamy zestaw natychmiastowych środków, które ochronią wrażliwych konsumentów
i przedsiębiorstwa oraz pomogą im się dostosować
– zaznaczyła.

KE proponuje m.in. limit cenowy na rosyjski gaz. – Cel tutaj jest bardzo jasny. Musimy obciąć dochody Rosji, które Putin wykorzystuje do finansowania tej okrutnej wojny
z Ukrainą – powiedziała.

Dodała też, że KE zaproponuje „obowiązkowy cel ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu” w UE. – Aby to osiągnąć, będziemy ściśle współpracować z państwami członkowskimi – podkreśliła. Szefowa KE nazwała to „inteligentnym oszczędzaniem energii elektrycznej”.

Von der Leyen chce, żeby firmy produkujące energię elektryczną po niskich kosztach, na przykład
z niskoemisyjnych źródeł, co przynosi wysokie dochody,
ale jednocześnie „nie odzwierciedla ich kosztów produkcji” – „przekierowały” te „nieoczekiwane zyski”, aby „wesprzeć słabszych ludzi i firmy”.

Jak dodała, „to samo musi dotyczyć nieoczekiwanych zysków firm związanych z paliwami kopalnymi”.

– Firmy naftowe i gazowe również osiągnęły ogromne zyski. Dlatego zaproponujemy wkład solidarnościowy dla firm paliw kopalnych, ponieważ wszystkie źródła energii muszą pomóc w rozwiązaniu tego kryzysu. Państwa członkowskie powinny zainwestować te dochody we wsparcie gospodarstw domowych znajdujących się
w trudnej sytuacji – zaznaczyła.

JG, PAP