• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

USA wstrzymują eksport

Piątek, 2 września 2022 (16:57)

Administracja Joe Bidena nałożyła kolejne ograniczenia na sprzedaż niektórych zaawansowanych chipów komputerowych do Chin i Rosji. Ma to zahamować postępy rywali w zakresie obliczeń o wysokiej wydajności (HPC)
i sztucznej inteligencji (AI).

Producenci chipów z Doliny Krzemowej Nvidia i AMD, których obejmie zarządzenie, podkreślili – podał „New York Times” – że restrykcje dotyczą m.in wysokiej klasy procesorów graficznych wykorzystywanych w superkomputerach i operacjach opartych na sztucznej inteligencji. Produkty te w ostatniej dekadzie znalazły szerokie zastosowanie w największych superkomputerach wykorzystywanych przez naukowców i firmy internetowe np. do rozpoznawania mowy i identyfikacji twarzy na wideo.

Superkomputery służą np. potrzebom związanym z rozwojem broni i gromadzeniu danych wywiadowczych. Chiny stosują je też w inwigilacji mniejszości muzułmańskich.

„Jest to część zimnej wojny między Chinami a USA o prymat w zaawansowanych technologiach. Administracja Bidena, podobnie jak wcześniej Trumpa, stara się o ograniczenie dostępu firm, jak chiński Huawei, do zaawansowanych chipów i zagranicznej produkcji półprzewodników” – podkreślił „NYT”.

Jak dodał, Chiny zaprojektowały wiele chipów samodzielnie. W produkcji najbardziej zaawansowanych modeli polegają jednak na tajwańskich fabrykach.

Największy producent procesorów graficznych, Nvidia, przyznał, że będzie się musiał teraz ubiegać u władz federalnych o licencje eksportowe na sprzedaż 2 wysokiej klasy chipów używanych w systemach serwerowych w centrach danych.

Wymóg wiąże się z obawami Waszyngtonu że, Chinom i Rosji produkty te posłużą w realizacji celów militarnych. Nvidia ma wielu klientów tylko w pierwszym z tych krajów. Jak przyznała, ograniczenia wpłyną na biznes, który w ostatnim kwartale fiskalnym wygenerował ok. 400 mln dolarów przychodów.

Według AMD restrykcje mogą zmniejszyć sprzedaż jednego z produktów wysokiej klasy firmy do Chin i Rosji. Nie sądzi jednak, że ograniczenia dotkną ją w dużej mierze.

JG, PAP