Papież Franciszek w L’Aquili
Niedziela, 28 sierpnia 2022 (15:43)„Niech L’Aquila będzie stolicą przebaczenia, pokoju
i pojednania!” – zaapelował Franciszek podczas Mszy św. na dziedzińcu bazyliki Santa Maria in Collemaggio w L’Aquili.
Po przybyciu na plac katedralny arcybiskup L’Aquili
ks. kard. Giuseppe Petrocchi, witając Papieża powiedział: „L’Aquila wita cię z ogromną radością. Wspólnota kościelna i społeczna dziękuje ci za niezwykły dar, który nam dziś ofiarujesz. W Następcy Piotra to Pan przychodzi, aby nas odwiedzić. Twój wybór, aby uczynić siebie »bliskim«, docierając do nas w miejscach, w których żyjemy, zaszczyca nas i porusza: potwierdza również pewność, że mamy specjalne miejsce w twoim ojcowskim sercu”.
– W imieniu całego Kościoła w L’Aquili chciałem skierować „dziękuję” tak wysokie jak nasze góry, ale wydawało mi się to mało, bo chciałbym, aby wyszło ono poza szczyty Abruzji i sięgnęło aż do nieba – wyznał arcybiskup L’Aquili.
– Zapewniamy was o naszej gotowości do myślenia
i działania w pełnej harmonii z wami, do przyczyniania się do rozwoju Kościoła komunii i budowania społeczeństwa bardziej godnego człowieka – powiedział ks. kard. Petrocchi.
Pozdrawiając rodziny ofiar katastrofalnego trzęsienia ziemi z 2009 r., Ojciec Święty podziękował im za świadectwo wiary. – Pomimo bólu i rozterki, które należą do naszej wiary jako pielgrzymów, skierowaliście swój wzrok na Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, który swoją miłością odkupił ból i śmierć od bezsensu. A Jezus oddał was z powrotem w ramiona Ojca, który nie pozwala, aby choćby jedna łza spadła na próżno, nawet jedna! Ale gromadzi je wszystkie w swoim miłosiernym sercu – podkreślił Franciszek. Zapewnił, że w tym sercu zapisane są imiona ich bliskich, którzy przeszli z czasu do wieczności.
– Gratuluję staranności, z jaką stworzyliście Kaplicę Pamięci. Pamięć jest siłą narodu, a kiedy ta pamięć jest oświecona wiarą, naród ten nie pozostaje więźniem przeszłości, ale podąża w teraźniejszości, patrząc
w przyszłość, zawsze pozostając przywiązanym do swoich korzeni i ceniąc przeszłe doświadczenia, dobre i złe. Wy, mieszkańcy L’Aquili, wykazaliście się wytrwałością. Zakorzeniona w waszej chrześcijańskiej i obywatelskiej tradycji, pozwoliła wam znieść skutki trzęsienia ziemi
i natychmiast rozpocząć odważną i cierpliwą pracę nad odbudową – stwierdził Papież.
Podkreślił, że odbudowa musi zawsze łączyć różne elementy: duchowy, kulturowy i społeczny wspólnoty obywatelskiej i kościelnej. Zaznaczył, że odrodzenie osobiste i wspólnotowe jest darem łaski i jest także owocem zaangażowania każdej osoby. Wskazał na konieczność zgodnej współpracy w tym dziele instytucji
i organów stowarzyszeniowych. – W pracach rekonstrukcyjnych na szczególną uwagę zasługują kościoły. Są one dziedzictwem społeczności, nie tylko w sensie historycznym i kulturowym, ale także tożsamościowym. Te kamienie są przesiąknięte wiarą i wartościami ludzi;
a świątynie są także miejscami napędowymi ich życia, ich nadziei – mówił.
Następnie z placu przed katedrą Papież przejechał samochodem do bazyliki Santa Maria di Collemaggio, gdzie na dziedzińcu przed świątynią odprawił Mszę św. Na placu zebrała się wielotysięczna rzesza wiernych, entuzjastycznie witając Franciszka.
W homilii Ojciec Święty podkreślił szczególne znaczenie dzisiejszej uroczystości Perdonanza Celestiniana – odpustu św. Celestyna dla L’Aquili. Zaznaczył, że Papież ten przeszedł do historii nie tyle ze względu na swoją rezygnację z dalszego pełnienia posługi Piotrowej, ile
z powodu swej pokornej realizacji woli Bożej. Zauważył, że osoby pokorne wydają się słabe i przegrane w oczach ludzi, ale w rzeczywistości są prawdziwymi zwycięzcami, ponieważ są jedynymi, którzy całkowicie ufają Panu i znają Jego wolę. W duchu świata, w którym panuje pycha, dzisiejsze Słowo Boże zachęca nas do bycia pokornymi
i cichymi. Pokora nie polega na dewaluowaniu siebie, ale na tym zdrowym realizmie, który każe nam dostrzegać nasze możliwości, ale także nasze nędze. Wychodząc właśnie od naszych bied, pokora każe nam odwrócić wzrok od siebie i skierować go na Boga, Tego, który może wszystko, a także uzyskuje dla nas to, czego sami nie możemy mieć. – Siłą pokornych jest Pan, a nie strategie, ludzkie środki, logika tego świata – stwierdził Franciszek.
Wskazał, że w tym sensie Celestyn V był odważnym świadkiem Ewangelii, ponieważ żadna logika władzy nie mogła go uwięzić ani nim kierować, zarządzać. – W nim podziwiamy Kościół wolny od światowej logiki i w pełni świadczący o tym imieniu Boga, którym jest Miłosierdzie. To jest samo serce Ewangelii, bo miłosierdzie to umiejętność kochania nas w naszej nędzy – powiedział Papież.
Nawiązując do katastrofalnego trzęsienia ziemi sprzed
13 lat, Papież zaznaczył, że to trudne doświadczanie należy cenić. – Bo wiesz, co to znaczy stracić wszystko, widzieć, jak rozpada się to, co zbudowałeś, zostawić to, co było ci najdroższe, poczuć łzy braku tych, których kochałeś. Możesz pielęgnować miłosierdzie, ponieważ doświadczyłeś nieszczęścia – powiedział. Wskazał, że możliwe jest także doświadczenie „trzęsienia duszy”, stawiające w kontakcie
z własną kruchością, własnymi ograniczeniami, własną nędzą. – W tym doświadczeniu można stracić wszystko, ale można też nauczyć się prawdziwej pokory. W takich okolicznościach można dać się rozwścieczyć przez życie albo nauczyć się łagodności. Pokora i łagodność są więc cechami tego, którego zadaniem jest strzec i świadczyć
o miłosierdziu – zauważył Ojciec Święty.
Papież Franciszek nawiązał do postawy Matki Bożej
w scenie zwiastowania i jej hymnu Magnificat i powierzył Maryi postanowienie życia według Ewangelii. – Niech Jej matczyne wstawiennictwo uzyska przebaczenie i pokój dla całego świata – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.
Dziękując Papieżowi za wizytę, ks. kard. Petrocchi stwierdził, że „Święte Drzwi Przebaczenia zostaną otwarte nie tylko dla pielgrzymów, którzy odwiedzą te miejsca, ale będą szeroko otwarte dla całego świata”, w nadziei, że wszystkie ludy, zwłaszcza te, które doświadczają konfliktów i podziałów, będą mogły je przekroczyć, aby „na nowo odkryć drogi solidarności i pokoju”.
Wizyta Papieża była dla kardynała wyrazem „posługi pojednania”, świadectwem „samarytańskiego miłosierdzia” i pocieszenia. Wspominając trzęsienie ziemi z 2009 r. i jego ofiary, ks. kard. Petrocchi mówił o innych, kolejnych trzęsieniach ziemi, tych o charakterze duchowym, psychologicznym i społecznym, „które wytworzyły głębokie rany w umysłach i uczuciach ludu, zaburzając ustalone tradycje i style życia”. W obliczu tragedii nie było jednak kapitulacji, lecz raczej „świt zmartwychwstania”, podtrzymywany przez wiarę i otwierający się na „obiecującą przyszłość”. Ksiadz kard. Petrocchi wyraził nadzieję, że dzięki „epokowemu wydarzeniu”, jakim była wizyta Papieża, przebaczenie będzie mogło objąć „uniwersalnym uściskiem wszystkich, którzy cierpią
z powodu przemocy i podziałów, promując, zgodnie
z planem Bożym, cywilizację jedności i zgody”.
Na zakończenie Eucharystii Franciszek odmówił ze zgromadzonymi modlitwę Anioł Pański.
APW, KAI