Naród silny rodziną
Czwartek, 7 marca 2013 (22:38)Kto osłabia dziś miłość w rodzinie, osłabia społeczeństwo i Naród – zauważył w pierwszy czwartek miesiąca podczas modlitwy w intencji obrony ludzkiego życia i rodziny w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu ks. bp Tadeusz Lityński, biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.
Tematem dzisiejszego spotkania w kaliskim sankturaium było „Przebaczenie w rodzinie drogą owocnego przezwyciężania kryzysów”.
W czasie spotkania ks. Paweł Dubowik, krajowy duszpasterz Wspólnot Trudnych Małżeństw SYCHAR, wystąpił z prelekcją „Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania!”.
– Zaświadczam, że dzieją się cuda. Każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania, ale musi być budowane na modlitwie, na relacji z Panem Jezusem, na wspólnej rozmowie i przebaczeniu – mówił kapłan.
Ks. Dubowik opowiadał, że często przychodzą do niego ludzie i chcą prostej recepty na uratowanie małżeństwa. – Nie mam takiej recepty. Mówię zawsze ludziom: zacznij pracować nad sobą. Bo zazwyczaj mąż chce zmieniać żonę, a żona męża. Tymczasem trzeba zawsze rozpoczynać od nawrócenia swojego serca – wyjaśniał krajowy duszpasterz Wspólnot Trudnych Małżeństw SYCHAR.
Bardzo wzruszające świadectwo dali małżonkowie – Julianna i Sergiusz Urbaniakowie, rodzice sześciorga dzieci. - Był taki czas w naszym życiu, gdy żyliśmy w związku niesakramentalnym, kiedy nie mogliśmy na siebie patrzeć. Szybko spadły na nas konsekwencje grzechu. Doszło do tego, że rozstaliśmy się, „sprowadzeni niemal do parteru”. Wtedy dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli dziecko, a w dodatku jest ono bardzo chore. I wtedy zaczął działać bardzo mocno Pan Bóg i sprowadzać nas na łono Kościoła – wspominał Sergiusz i dodał, że wtedy usłyszał, że Pan Bóg go kocha.
– Chwyciłem się tego jak ostatniej deski ratunki. Poszedłem wtedy do Julii i opowiadałem jej o tym, czego doświadczyłem. Zaczęliśmy od nowa budować nasz związek. Pan Bóg nam przebaczył i my przebaczyliśmy sobie wzajemnie. W 2000 roku – Roku Wielkiego Jubileuszu – zawarliśmy sakramentalny związek małżeński – mówił ze wzruszeniem mężczyzna.
– Dziś wszystko, co mamy, zawdzięczamy Bogu, Kościołowi. Bóg zdziałał i działa cuda w naszym życiu – podkreślali małżonkowie.
W homilii ks. bp Tadeusz Lityński podkreślił znaczenie rodziny dla człowieka. - Jest nam powierzone zadanie budowania wspólnot rodzinnych, domowych Kościołów, które będą zdolne do ewangelizowania nie tyle słowem, ile siłą przeżytej miłości – mówił hierarcha.
Biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej podkreślił, że życie sakramentalne w rodzinach staje się okazją do obdarowywania się słowem, darem materialnym czy modlitwą. Kaznodzieja mówił, że rodzina jest odpowiedzialna za duchowe przeżycia jej członków, za wybory moralne, za naukę wartości społecznych – bezinteresowności, zaufania, solidarności czy współpracy.
– Kto osłabia dziś miłość w rodzinie, osłabia społeczeństwo i Naród – z mocą mówił ks. bp Lityński, który zaznaczał, że w obecnym świecie nie jest łatwo realizować powołanie rodziny.
– Widzimy ludzi, którzy wyjeżdżają za pracą za granicę. Wielu pracuje całymi godzinami. Następuje kryzys osłabienia wzajemnych więzi, które nieraz zostają całkowicie zerwane. I cierpią dzieci. A sytuacje takie nie są odosobnione – mówił hierarcha, dodając, że dochodzi wtedy do wielu ludzkich dramatów.
– Dziś są potrzebne świadectwa małżeństw, które pokażą, że miłość jest możliwa, że można się szanować i razem żyć. Rodziny takie są pośród nas i są żywą Ewangelią i prawdziwym domowym Kościołem. Miłość bezwarunkowa, dająca się w darze, jest źródłem przebaczenia, które jest szansą na przezwyciężenie wszelkich kryzysów – podkreślił kaznodzieja.
Ksiądz biskup ubolewał, że w sytuacjach kryzysowych małżonkowie nie pamiętają o modlitwie i życiu sakramentalnym.
– I to trzeba zmienić. Każda krzywda, każdy grzech wymaga uleczenia, a kiedy tak się stanie, więź może stać się dojrzalsza i mocniejsza. To prawda, po ranie pozostaje blizna, ale nie trzeba jej rozdrapywać. Lepiej wyciągać wnioski i otwierać się na nowe sposoby pielęgnowania miłości. Tędy prowadzi droga do doskonałej miłości. A jeśli na tej drodze jest świątynia, to jest też szansa na to, że przebaczenie na stałe zagości w sercach i przyniesie błogosławiony plon – nauczał kaznodzieja.
Na koniec uroczystości świętemu Józefowi zostały zawierzone wszystkie polskie rodziny przeżywające kryzys.
Po Mszy św. do zebranych zwrócił się o. dr Tadeusz Rydzyk. – Proszę o modlitwę, żebyśmy dostali miejsce na multipleksie. To jest bardzo poważna sprawa - zaapelował dyrektor Radia Maryja. – Ewangelię trzeba zanieść ludziom. Do tego musimy jednak mieć media. Dziękujemy wszystkim, którzy nas popierają, na czele z Episkopatem Polski – dodał o. dr Tadeusz Rydzyk.
Małgorzata Pabis