Nie możemy ustępować
Poniedziałek, 22 sierpnia 2022 (13:05)Nie powinniśmy iść dziś na żadne ustępstwa w sprawie KPO; w toku kolejnych negocjacji z KE bez końca mnożone byłyby kolejne warunki dla Polski – oceniła w Studiu PAP europoseł PiS Elżbieta Rafalska.
Elżbieta Rafalska w rozmowie z PAP.PL oceniła, że Polska powinna złożyć wnioski o wypłatę należnych nam – według niej – „części pieniędzy [z KPO] za realizację kamieni milowych”, a następnie „czekać, czy te pieniądze zostaną nam przekazane”.
– Na pewno nie powinniśmy robić dziś żadnych ustępstw. Mówiąc o tym, że trzeba czekać, nie miałam na myśli kolejnych negocjacji, w których będą mnożone warunki dla Polski, które będziemy musieli spełniać, bo nie będzie końca tych warunków. Co do tego nie mam wątpliwości – zaznaczyła.
Zapytana, czy wierzy w to, że środki z KPO trafią do Polski, odpowiedziała: – Trafią. Nie jestem pewna, czy pełna kwota – dodała.
W jej ocenie Polska jest w tym momencie na „ostatniej prostej” do wypłaty środków. Oceniła, że z ust polskich polityków nie powinny padać słowa, że „te środki nie są nam potrzebne”. – One są potrzebne i należne – dodała.
– Jaki jest powód, żeby Polska była traktowana inaczej niż inne kraje? – zapytała eurodeputowana PiS.
Rafalska odniosła się również do sobotnich doniesień tygodnika „Der Spiegel”, z których wynika, że wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová stała się przeciwniczką szefowej KE Ursuli von der Leyen w sprawie zaakceptowania polskiego KPO i wypłaty Polsce środków.
– Być może są rozpisane takie role. Ursula von der Leyen jest tym dobrym policjantem, a Věra Jourová ma być kimś, kto bierze na siebie odium za von der Leyen, która nie wywiązuje się ze swoich uzgodnień. Sytuacja, w której podległy jej komisarz nie wykonuje jej poleceń, pokazuje słabość von der Leyen – jeżeli miałoby tak być – stwierdziła. – Myślę, że to rodzaj takiego trochę politycznego kamuflażu – oceniła.
Według niej zapowiadane przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zaostrzenie kursu Polski wobec KE w związku z brakiem wypłaty środków na KPO będzie polegało na tym, że dialog polskiego rządu z KE „będzie przebiegał w trochę innym tonie”. – Liczenie na to, że Polska w innych sprawach, ważnych dla UE, okaże zrozumienie i solidarność trochę się skończy – oceniła. Dodała, że Polska na tego rodzaju solidarność płynącą z innych krajów „nie może liczyć”.
JG, PAP