• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Posłani ku pomocy

Sobota, 20 sierpnia 2022 (00:05)

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł” – czytamy w Księdze Wyjścia (Wj 23,20). Anioła Stróża ma każdy z nas, wielu pamięta o swoim przyjacielu z nieba
i doświadcza jego ogromnej pomocy w codzienności.
W życiu towarzyszą nam też archaniołowie: Michał, Rafał
i Gabriel. Niebieskie duchy pomagają nam często, wtedy gdy po ludzku sytuacja jest beznadziejna.

Interwencja św. Michała Archanioła

– 15 listopada pojechałam do szpitala. Dorota miała łzy
w oczach. Lekarze zdiagnozowali u niej guza głowy trzustki. Kiedy wróciłam do domu, zadzwoniłam do syna, który jest lekarzem. To, co powiedział, wstrząsnęło mną: „To koniec, kwestia pół roku”. W takim strasznym nastroju poszłam na powitanie figury św. Michała Archanioła
w mojej parafii Matki Pięknej Miłości na warszawskim Tarchominie – wspomina pani Anna.

Podczas peregrynacji intensywnie szturmowała niebo
o łaskę uzdrowienia dla Doroty, poszła do spowiedzi
i zamówiła Mszę św. w tej intencji za wstawiennictwem
św. Michała Archanioła.

– Gorąco modliłam się i prosiłam św. Michała Archanioła, aby odciął to chore miejsce swoją szablą. Po odprawieniu Eucharystii poczułam pokój, złe myśli odeszły. Całe popołudnie do godz. 21.00 byłam na modlitwach przed
św. Michałem Archaniołem – dzieli się pani Anna.

17 listopada zamówiła w intencji Doroty nowennę dziewięciu Mszy św. u warszawskich dominikanów na Freta za wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej i św. Michała Archanioła. Codziennie przyjmowała Komunię św.
w intencji Doroty, która po konsultacjach została zakwalifikowana na operację. Termin zabiegu przesuwał się z uwagi na remont oddziału chirurgicznego. Pani Anna zamawiała kolejne nowenny za wstawiennictwem
św. Michała Archanioła.

– Kupiłam szkaplerz płócienny i medalik dla Doroty, poświęciłam, wypełniłam legitymację i ksiądz symbolicznie mi go nałożył, a ja nałożyłam Dorocie – dodaje nasza rozmówczyni. – Dorota czuła się coraz lepiej, odzyskała apetyt, przytyła cztery kilogramy. W końcu została wezwana do szpitala – operację wyznaczono na 30 stycznia i znowu odłożono, tym razem na poniedziałek 3 lutego. Po otwarciu jamy brzusznej okazało się, że nie ma żadnego guza. W opisie lekarze stwierdzili: „Głowa trzustki miękka bez wyczuwalnego guza”. Dorota bardzo szybko odzyskała siły i zdrowie – opowiada pani Anna.

10 lutego, kiedy pani Anna szła na kolejne spotkanie ze św. Michałem Archaniołem do sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu, Dorota opuściła szpital i wróciła zdrowa do czwórki małych dzieci.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Karolina Goździewska