Dziś w „Naszym Dzienniku”
Nieszczelne przepisy
Sobota, 13 sierpnia 2022 (00:11)Unijne regulacje sankcyjne pozostają pełne dziur. Możliwy jest nie tylko handel Zachodu z Rosją, ale także kontynuowanie działalności biznesowej w państwach unijnych przez rosyjskich oligarchów.
Od środy obowiązuje unijne embargo na import rosyjskiego węgla do państw Unii Europejskiej, które Polska wprowadziła pod koniec maja. Komisja Europejska przygotowała również propozycje dotyczące już kolejnej, siódmej tury sankcji na Rosję. Jednak to wciąż za mało.
Gdy po agresji Rosji na Ukrainę pojawiła się kwestia sankcji, a klienci coraz powszechniej przyłączali się do konsumenckich bojkotów towarów rosyjskich czy firm
z kapitałem agresora, wiele koncernów, usiłując uniknąć negatywnych konsekwencji, wprost zaprzeczało powiązaniom z kapitałem rosyjskim. A w tym chociażby znana z polskiego rynku sieć stacji paliw Amic Energy, kojarzona z rosyjskim Łukoilem, która podkreślała swoje austriackie pochodzenie. Przed kilkoma laty właśnie stacje paliw funkcjonujące na naszym rynku w barwach Łukoila „zamieniły się” w Amic Energy. Podobnie zresztą od powiązań z kapitałem rosyjskim odcinała się inna firma zarejestrowana w Austrii, znana u nas z budów dróg
– Strabag. Udziałowcem austriackiej spółki jest rosyjski oligarcha Oleg Dieripaska, którego udziały w Strabagu zostały zamrożone wskutek unijnych sankcji. Inną ze znanych z polskiego rynku firm powiązanych do tej pory
z kapitałem rosyjskim może być na przykład działająca
w turystyce firma TUI. Chociaż stopień powiązania jest trudny do oceny chociażby z uwagi na stosowaną możliwość ukrywania faktycznych udziałowców poprzez całą sieć powiązań spółek rejestrowanych często
w egzotycznych miejscach świata. Udziałowiec niemieckiego TUI, rosyjski oligarcha Aleksiej Mordaszow, objęty sankcjami miał sprzedać swoje udziały w TUI,
ale – jak zwracają uwagę śledzący przepływ majątków rosyjskich oligarchów – udziały miały trafić do jednej ze spółek na Wyspach Dziewiczych, kontrolowanych przez żonę oligarchy. Tego typu machinacje na majątkach niewątpliwie utrudniają egzekucję sankcji.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym