• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Święty Dominik Guzman, prezbiter

Poniedziałek, 8 sierpnia 2022 (09:46)

Święty Dominik urodził się około 1170 roku w Caleruega
w Hiszpanii. Pochodził z rodu kastylijskiego Guzmanów. Jego ojcem był Feliks Guzman, a matką – bł. Joanna z Azy.

Miał dwóch braci – bł. Manesa (który wstąpił potem do założonego przez Dominika zakonu) i Antoniego, kapłana diecezjalnego. Gdy Dominik miał 14 lat, rodzice wysłali go do szkoły w Palencji. Następnie studiował w Salamance.
W 1196 roku, po ukończeniu studiów teologicznych, przyjął święcenia kapłańskie i wkrótce został mianowany kanonikiem katedry w Osmie. Pięć lat później został wiceprzewodniczącym tej kapituły. Gorliwie pracował tam nad sobą i nad bliźnimi, głosząc im Słowo Boże.

Dominik zetknął się w południowej Francji z legatami papieskimi, wysłanymi tam do zwalczania powstałej właśnie herezji albigensów i waldensów. Sekta ta pojawiła się ok. 1200 roku w mieście Albi. Jej członkowie zaprzeczali ważnym prawdom wiary, m.in. Trójcy Świętej, wcieleniu Syna Bożego, odrzucali Mszę Świętą, małżeństwo i pozostałe sakramenty. Burzyli kościoły i klasztory, niszczyli obrazy i krzyże.

W porozumieniu z legatami Dominik postanowił się oddać pracy nad nawracaniem odszczepieńców.

Dominik prowadził życie ewangeliczne na wzór Pana Jezusa i Jego uczniów. Chodził więc od miasta do miasta, od wioski do wioski, by prostować błędną naukę i wyjaśniać autentyczną naukę Pana Jezusa.

Do Dominika dołączyło 11 cystersów, którzy postanowili wieść podobny tryb życia apostolskiego. Tak w 1207 roku powstał zalążek nowej rodziny zakonnej.

Stopniowo doszło do powstania Zakonu Kaznodziejskiego
– dominikanów. Jego głównym celem było głoszenie Słowa Bożego i zbawianie dusz. Założyciel wymagał od zakonników ścisłego ubóstwa, panowania nad sobą i daleko idącego posłuszeństwa. W Tuluzie powstały wkrótce aż dwa klasztory dominikańskie, które miały nawracać albigensów i waldensów.

Dominik prowadził pracę misyjną na północy Włoch. Wyczerpany pracą w prymitywnych warunkach, wrócił
do Bolonii. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Miejcie miłość, strzeżcie pokory i nie odstępujcie od ubóstwa”. Zmarł
6 sierpnia 1221 roku na rękach swych współbraci. Dominik został pochowany w kościele klasztornym w Bolonii. Jego kult rozpoczął się zaraz po jego śmierci. Notowano łaski otrzymane za jego wstawiennictwem. Dlatego Papież Grzegorz IX nakazał rozpocząć proces kanoniczny. Po jego ukończeniu wyniósł Sługę Bożego do chwały świętych
w 1234 roku.
Dominik odznaczał się wielką prawością obyczajów, niezwykłą żarliwością o sprawy Boże oraz niezachwianą równowagą ducha. Potrafił współczuć. Jego radosne serce
i pełna pokoju wewnętrzna postawa uczyniły z niego człowieka niebywale serdecznego. Oszczędny w słowach, rozmawiał z Bogiem na modlitwie albo o Nim z bliźnimi.
Żył nader surowo. Bardzo cierpliwie znosił wszelkie przeciwności i upokorzenia.

APW, brewiarz.pl