Masakra na Woli
Piątek, 5 sierpnia 2022 (08:07)Pomiędzy 5 a 7 sierpnia 1944 r. Niemcy w masowych egzekucjach i mordach zabili, według różnych szacunków, od 38 do 65 tys. osób na warszawskiej Woli.
4 sierpnia wieczorem do Warszawy dotarły nowe siły niemieckie przeznaczone do stłumienia powstania. Było to 1700 żołnierzy kolaboracyjnej formacji RONA oraz skierowany następnie na Wolę batalion pułku SS „Dirlewanger”, a także bataliony SS i Wehrmachtu przysłane z Poznania, oraz 608. pułk piechoty płk. Schmidta i batalion słuchaczy szkoły oficerskiej w Poznaniu. Siły te uzupełniało kilka kompanii niemieckiej policji zebranych z różnych miast Kraju Warty. Dowództwo nad tymi siłami objął gen. mjr policji Heinz Reinefarth.
Następnego dnia siły te rozpoczęły natarcie w kierunku centrum Warszawy, głównie wzdłuż ulic Wolskiej i Górczewskiej. Od godzin porannych trwała rzeź polskiej ludności cywilnej. Esesmani i policjanci mordowali bez względu na wiek i płeć każdego schwytanego Polaka, masowo rozstrzeliwano mieszkańców zdobytych kwartałów. Nie oszczędzano nikogo, sióstr zakonnych, pielęgniarek, leżących w szpitalach pacjentów, lekarzy, kalek i dzieci. Cywilów mordowano z broni maszynowej lub wrzucano granaty do zamieszkanych domów, które później podpalano. Osoby, którym udało się uciec, mordowano, a zwłoki wrzucano do płonących budynków. Do barbarzyńskiej zbrodni doszło na terenie Szpitala Wolskiego, gdzie wymordowano w okrutny sposób wszystkich, personel i pacjentów, łącznie zginęło wówczas ok. 360 osób.