• Środa, 13 maja 2026

    imieniny: Ofelii, Roberty, Serwacego

Rzeź Woli

Czwartek, 4 sierpnia 2022 (19:29)

Wicepremier Gliński, mówiąc o zbrodni dokonanej przez Niemców w pierwszych dniach sierpnia 1944 r., wskazał, że „to był straszny czas i straszna rzecz”.

Rzeź Woli to jedna z wielu zbrodni II wojny światowej, która mimo tylu lat i tylu instytucji, które się tym zajmowały, jest wciąż niepoznana – powiedział dzisiaj podczas otwarcia wystawy „Wola 1944: Wymazywanie. Ludobójstwo i sprawa Reinefartha” wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Wystawa w Muzeum Powstania Warszawskiego jest wspólnym przedsięwzięciem tej placówki i Instytutu Pileckiego.

– Potrójnie straszna. Po pierwsze, to była zbrodnia wojenna o znamionach ludobójstwa. Po drugie, to była zbrodnia nieukarana, ze wszystkimi implikacjami tego słowa. Bo to są kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości. To jest rzecz, która wymaga krzyku, protestu, a często jest związana z bezradnością. Historia nieukarania zbrodniarzy tego ludobójstwa jest, trzeba powiedzieć, niesamowicie pouczająca – w sensie oczywiście negatywnym i pozytywnym. To jest dowód na to, że nieukarana zbrodnia powoduje kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości – podkreślił minister.

– Trzecią rzeczą, która jest też w jakimś sensie tragiczna – ale tutaj już mamy pewne światełko w tunelu – to jest kwestia naszej niewiedzy o tej zbrodni. To jest jedna z wielu zbrodni II wojny światowej – tak jak chociażby zbrodnia Intelligenzaktion, gdzie mimo tylu lat i tylu instytucji, które się tym zajmowały, naukowców, badaczy, którzy zrobili bardzo wiele – wciąż niepoznana. Niepoznana do tego stopnia, że możemy znaleźć dane, że zamordowano od 15 do 60 tys. osób. Wiedza jest wciąż niepewna – zauważył minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Jak mówił, „ta niewiedza to jest też coś, co jest spadkiem, który musimy nieść na naszych barkach, a jednocześnie musimy się temu przeciwstawiać”. – Ta wystawa jest krokiem naprzód – dodał.

Szef MKiDN podziękował instytucjom, które „walczą z tą niewiedzą, z tą bezradnością i z tymi skutkami zaniechań”. – Były zbrodnie, było ludobójstwo, a potem całe lata zaniechań. Oby tak w przyszłości nie było – podkreślił. 

AB, PAP