Dziś w „Naszym Dzienniku”
Głos ocalenia
Czwartek, 4 sierpnia 2022 (07:44)Przy dzwonie „Głos Nienarodzonych” we Lwowie młoda kobieta porzuciła decyzję o aborcji. Jej dziecko ocalało.
To wydarzenie miało miejsce kilka dni temu we lwowskiej parafii św. Jana Pawła II.
– W naszej parafii schronienie znalazło ponad stu uchodźców wojennych, w dużej części są to romskie rodziny ze wschodniej Ukrainy. W zeszłym tygodniu trafiła do nas kolejna romska rodzina: matka z dziećmi, która uciekła z linii frontu. Młoda, 25-letnia kobieta w rozmowie przyznała, że jest w drugim miesiącu ciąży z piątym dzieckiem i jest zdecydowana dokonać aborcji ze względu na trudną sytuację życiową, a także w związku z tym, że jej mąż jest w więzieniu karnym – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Grzegorz Draus, proboszcz parafii.
W czasie spokojnej rozmowy kapłan zaprowadził ją
do dzwonu „Głos Nienarodzonych”, który jest ustawiony przed świątynią.
– Pokazałem jej wyryte na dzwonie USG dziecka poczętego. Po rozmowie i uderzeniu sercem dzwonu powiedziała, że urodzi dziecko. To było naprawdę coś niezwykłego, działanie Bożej łaski – ocenia ksiądz proboszcz.
Okazało się też, że trójka jej dzieci nie jest ochrzczona, tylko najstarsze miało sakrament chrztu. Tego dnia, gdy zdecydowała, że urodzi dziecko, była to dokładnie środa
27 lipca (wigilia święta św. Włodzimierza Wielkiego, Chrzciciela Ukrainy), w parafii miała się odbyć uroczystość chrztu dwanaściorga dzieci uchodźców. Do nich dołączyła również trójka dzieci (w wieku 3, 4 i 5 lat) tej kobiety.
Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Małgorzata Bochenek