Dziś w „Naszym Dzienniku”
Marsz i tak się odbędzie
Środa, 27 lipca 2022 (00:07)ROZMOWA / z Robertem Bąkiewiczem, prezesem Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości
Trwają boje sądowe, jeśli chodzi o Marsz Powstania Warszawskiego. Decyzję wojewody mazowieckiego uznającą go za zgromadzenie cykliczne kwestionują, po wnioskach władz Warszawy, sądy. Pada argument, że uczestnicy nie wiedzą, że organizatorem marszu było Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości.
– Wydaje się, że jeżeli spojrzymy na samą medialną otoczkę Marszu Powstania Warszawskiego i nasze kontakty, jako osób związanych ze Stowarzyszeniem oraz Marszem Niepodległości, wydaje się czymś oczywistym, że to zgromadzenie jest przez nas od wielu lat organizowane
i taka wiedza nie powinna stanowić dla nikogo żadnego problemu. Natomiast prezydent Rafał Trzaskowski i jego dysponenci prawni uważają inaczej, notabene przekraczając własne kompetencje. Wielu prawników wypowiada się, że urząd gminy nie ma prawa kwestionować decyzji wojewody. Z przykrością musimy stwierdzić, że sąd okręgowy przychylił się do argumentacji prezydenta Trzaskowskiego. Spór jest jakby przeniesiony
z ubiegłego roku, w kontekście kwestii zgromadzenia cyklicznego dotyczącego Marszu Niepodległości. I miejmy nadzieję, że na ten temat wypowie się w tym roku Sąd Najwyższy.
Będziecie się Państwo odwoływać?
– Składamy teraz zażalenie. I sprawa trafi do sądu apelacyjnego, gdzie będziemy starali się udowodnić, że decyzja wojewody była jak najbardziej zasadna. Nasza ocena jest następująca – prezydent Trzaskowski robi wszystko, żeby uderzać w środowiska patriotyczne niezwiązane z jego obozem politycznym, które podnoszą kwestię dumy narodowej, tożsamości, pamięci historycznej. Wydaje się, że to jest haniebne postępowanie, ponieważ Warszawa jest miastem bohaterem, miastem bohaterów, którzy ginęli w 1944 r.
I wokół takiego tematu, jak Marsz Powstania Warszawskiego, nie powinno się tworzyć dodatkowych kontrowersji oraz sporów. A jednak widać tutaj cynizm, również hipokryzję…
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym